Batman

Mam słabość do tego filmu. To pierwsza „dorosła” produkcja, którą zobaczyłem w kinie. Sam, to znaczy bez rodziców, za to z kumplem. Pamiętam, że po seansie wracaliśmy autobusem i kumpel tak rozrabiał udając Batmana, że aż nas jakaś babcia chciała z pojazdu wyprosić. Nie daliśmy się. W końcu skoro Batman potrafił postawić się Jokerowi, to my mogliśmy postawić się staruszce.

To był zdecydowanie innym film niż wcześnie superbohaterskie produkcje. Z Batmanem mogliśmy się identyfikować. Nie miał supermocy i nie wyglądał jak debil. Bo Superman wyglądał jak debil. Flash Gordon nosił haniebne stroje, kaczor Howard był idiotą, a Hulk prezentował się tragicznie. Tra-gicz-nie! Nie ma ani grama przesady w stwierdzeniu, że to właśnie Tim Burton pokazał Hollywood, jak należy ekranizować komiksy. Poważnie, mrocznie, z szacunkiem dla widza.

Opowiedziana w filmie historia dziś już przesadnie nie zaskakuje. Oto z okazji kolejnej rocznicy założenia miasta burmistrz otwiera program zwiększenia bezpieczeństwa w mieście. Tymczasem młoda reporterka przygotowuje materiał o tajemniczym mścicielu polującym w przebraniu nietoperza na przestępców. We wszystko wmieszać próbuje się Joker, który opracowuje tajemniczą substancję o nazwie Smilex – to rodzaj broni biologicznej, która ma doprowadzić ofiary do śmierci ze śmiechu. Kto spróbuje go powstrzymać? Oczywiście Batman

Scenariusz ładnie spina poszczególne wątki i daje się wykazać aktorom. Także bohaterom – przykładowo Batman wreszcie ma czas, by zająć się tym, czym Batman się zajmuje, czyli wyłapywaniem drobnych przestępców. Burton unika meczących zwolnień znanych z najnowszych produkcji o człowieku-nietoperzu, a pokazując więcej Wayne’a tworzy naprawdę fajnego bohatera. Także Jack Nicholson daje radę. Może jego Joker nie jest tak widowiskowy jak Joker Heatha Ledgera, ale i tak budzi niepokój. Taki właśnie powinien być ten film. Niepokojący, ale robiący wrażenie.

Zobacz, jeśli:
– Jesteś fanem Batmana
– Chcesz zobaczyć najlepszego Batmana w historii (czyli Michaela Keatona)
– Nie wiesz jeszcze, czy tańczyłeś kiedyś z diabłem w bladym świetle Księżyca

Odpuść sobie, jeśli:
– Cenisz tylko adaptacje Marvel Universe
– Generalnie gardzisz komiksami, bo są durne

Michał Zacharzewski

Batman, 1989, reż. Tim Burton, wyst. Michael Keaton, Jack Nicholson, Kim Basinger, Robert Wuhl, Pt Hingle, Billy Dee Williams, Jack Palance

Ocena: 9/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Batman

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.