Dazey and the Scouts – Maggots

Dazey and the Scouts to był bardzo fajny zespół. Dziewczyński punk z przytupem. Skład pojawił się w Bostonie gdzieś na wysokości 2015 roku i przez kilka lat podbijał scenę muzyczną przebojowymi kawałkami z pogranicza queercoru z domieszką riot grrl. Wydany w 2017 roku album Maggots spodobał się, ale nie zapobiegł rozpadowi kapeli.

Krążek zawiera raptem siedem utworów, skromne dwadzieścia pięć minut muzyki. Zaczyna się świetnie napisanym i do tego skocznym numerem Groan, w którym są i fajne melodie, i ciekawe riffy, i popisy wokalne, i niegłupie słowa. Największym przebojem wydaje się zaś Wet, feministyczny przekaz połączony ze skoczną muzyką działa tu naprawdę dobrze. Trzeci utwór, James Deen You Let Us Down jest już spokojniejszy, choć ma mocny przekaz – wszak chodzi o „feministycznego” aktora porno, który doczekał się oskarżeń o gwałty.

Sad Boy to utwór przyjemny z fajnym crescendo, tytułowy Maggot również ma w sobie odrobine smutku, jako że odpowiada o toksycznej relacji, zaś Sweet Cis Teen ma mocny, genderowy przekaz. Album wieńczy utwór Nice Nice rozpoczynający się od krótkiego wstępu, po którym następuje już zdrowe punkowe szaleństwo z wirującymi gitarami i krzyczącymi wokalami. Jest skocznie, wesoło, choć niekoniecznie łatwo.

Szkoda więc, że Dazey and the Scouts przemknęło przez scenę muzyczną jak kometa i potem zgasło. Bo muzycznie to jest petarda, która mogłaby się przecież rozwijać, wciąż grać, odwiedzać ze swoim przekazem kolejne festiwale. A tak pozostała pustka…

Joel

Dazey and the Scouts, Maggots

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.