Strefa mroku: Film

zdalaKiedy ruszyły prace nad kinową wersją kultowego serialu Stefa mroku, nikt nie spodziewał się, że dojdzie do tragedii. Niestety, 23 lipca 1982 roku śmigłowiec wykorzystywany przez filmowców rozbił się, zabijając aktora Vica Morrowa oraz dwoje  grających w filmie dzieci. Policyjne śledztwo wykazało szereg uchybień, do jakich doszło na planie, i choć wydarzenie uznano za wypadek, to producenci zmuszeni byli wypłacić wielomilionowe odszkodowania…

Tragedia bez wątpienia przyczyniła się do finansowej porażki filmu. Wielka szkoda, bo pomysł był naprawdę ciekawy. Wytwórnia postanowiła bowiem wykorzystać cztery klasyczne opowieści z kręconego w latach 1959-64 serialu i powierzyć w ręce najzdolniejszych reżyserów – Johna Landisa (Blues Brothers, Amerykański wilkołak w Londynie), Stevena Spielberga (E.T, Poszukiwacze zaginionej arki), Joe’ego Dantego (Pirania, Skowyt, Gremliny rozrabiają) i George’a Millera (seria Mad Max). Każdy z nich otrzymał spory budżet i błyskawicznie wziął się do roboty.

Landis opowiedział o rasiście, który nienawidzi Żydów, murzynów i Wietnamczyków, po czym na własnej skórze odczuwa, jak to jest być obiektem nienawiści. Nastrojowy film umiejętnie budował klimat grozy, który nieoczekiwanie znikał za sprawą epizodu przygotowanego przez Spielberga. Jego historia – chyba najsłabsza w zestawieniu – toczyła się w domu starców, w którym pojawiał się nowy, bardzo nietypowy pensjonariusz świetnie zagrany przez nieco zapomnianego dziś aktora Scatmana Crothersa. Dziś, ponad trzydzieści lat po premierze filmu, wszyscy grający główne role aktorzy już dawno nie żyją.

Trzecia z kolei miniaturka, wyreżyserowana przez gustującego w horrorach Joe’ego Dantego, to nieco surrealistyczna i z pewnością zaskakująca historia nauczycielki, która trafiała do domu na odludziu. Jego mieszkańcy zdawali się czegoś bać i ten strach udzielał się też widzom. Szybkie tempo, niepokojąca muzyka oraz doskonałe zdjęcia wręcz przykuwały do ekranu. Czwartą, najlepszą w zestawieniu opowieść, zaserwował George Miller. Skupił się na przerażonym, bojącym się latać mężczyźnie (doskonały John Lithgow), któremu się wydaje, że za oknem jego samolotu grasuje potwór.

Każdy segment był oryginalny i wykorzystywał gatunkowe schematy niezbyt często pojawiające się we współczesnym kinie. Każda historia zawierała też morał, a za sprawą świetnej reżyserii trzymała w napięciu. Najważniejsze, że twórcom udało się odtworzyć charakterystyczny klimat kultowej serii i stworzyć zapadające w pamięć opowieści. Już nawet prolog okraszony piosenką Midnight Special zespołu Creedance Clearwater Revival robi wrażenie – za każdym razem, kiedy słyszę w radiu tę piosenkę, przypominam sobie nocną, górską szosę i dwóch mężczyzn sunących ku przygodzie…

Wojciech Kąkol

Strefa mroku, Twilight Zone: The Movie, reż. Joe Dante, George Miller, John Landis, Steven Spielberg, wyst. Vic Morrow, Scatman Crothers, Dan Aykroyd, Charles Hallahan, John Lithgow

Ocena: 8/10

Reklamy

5 uwag do wpisu “Strefa mroku: Film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s