Rekinado 2: Drugie ugryzienie

Sukces pierwszego Rekinada podobno bardzo zaskoczył jego twórców. Niemal od razu wzięli się do pracy nad kontynuacją. Tym razem nawet nie próbowali udawać, że kręcą poważny film. Dorzucili bowiem elementów komediowych, a całość rozpoczęli zabawną parodią Nightmare at 20000 Feet, jednego z najlepszych epizodów ze słynnej Strefy mroku. Kierunek, który obrali, jest oczywiście słuszny, ale część druga nie robi już takiego wrażenia jak oryginał. I to nie tylko dlatego, że jest de facto powtórką z rozrywki.

Bohater pierwszej części, Fin Shepard, został legendą. O swoich przeżyciach napisał niezwykle popularną powieść, a teraz leci wraz z byłą żoną do Nowego Jorku. Ich samolot z trudem przedziera się przez burzę. Nieoczekiwanie na jednym ze skrzydeł pojawia się rekin. Kolejny pożera pilota. Ostatecznie to Fin musi posadzić maszynę na ziemi. I przekonać mieszkańców miasta, że zbliża się kolejne rekinado i należy wziąć nogi za pas.

Schemat zostaje powtórzony. Wtedy Fin musiał uratować własne dzieci, teraz walczy o życie dzieci swojej siostry. Razem z kolejnym szalonym taksówkarzem przemierza miasto i po raz kolejny usiłuje wysadzić burzę. Rekiny nadal są nieprzewidywalne – przedostają się do metra czy wpływają po schodach na najwyższe piętra jednego z wieżowców – ale nie budzą już emocji. Nie atakują z kanałów, nie wpływają z rur ściekowych. Najczęściej po prostu spadają z nieba.

Sukces części pierwszej nie wpłynął na budżet filmu. Efekty specjalne nadal są fatalne, gołym okiem widać sztuczność komputerowych rekinów, a tocząca się ulicą głowa Statuy Wolności wygląda jak jakaś plastikowa piłeczka. W Rekinado 2: Drugie ugryzienie za mało jest nowych żartów. Brakuje ich zwłaszcza w drugiej części projekcji, kiedy rozpoczyna się jatka. Rozcinanie ich mieczami i piłą mechaniczną szybko zaczyna się nudzić, podobnie jak i widok ryb spadających ludziom na głowy. Nawet najlepszy żart opowiedziany po raz dziesiąty zwyczajnie przestaje bawić.

Wojciech Kąkol

Rekinado 2: Drugie ugryzienie, Sharknado 2: The Second One, reż. Anthony C. Ferrante, wyst. Ian Ziering, Tara Reid, Vivica A. Fox, Kari Wuhrer, Mark McGrath

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s