Bliźniak

Dwadzieścia lat temu Will Smith należał do czołowych gwiazd Hollywoodu, a każdy jego nowy film widzowie przyjmowali z szeroko rozpostartymi ramionami. Dziś znajduje się już na równi pochyłej. Kręci niemal wyłącznie filmy nieudane bądź słabe, dziełka takie jak Focus, Legion samobójców czy Bright. Bliźniak nie odwróci tej tendencji, gdyż nie oferuje nic, czym widzowie mogliby się zachwycić.

Przygotowana przez scenarzystów historia jest zlepkiem motywów z kilku innych filmów, wzbogaconą o modną obecnie technologię odmładzania aktorów (patrz Kapitan Marvel). Główny bohater, Henry Brogan (Will SmithAladyn, 1000 lat po Ziemi), uchodzi za najlepszego snajpera na świecie. Jeśli amerykański rząd zleci mu odstrzelenie z kilku kilometrów człowieka podróżującego rozpędzonym pociągiem, to on to zrobi. Tyle że jest tym zmęczony i dręczą go nocne koszmary. W końcu podejmuje decyzje o przejściu na emeryturę.

Jak to zwykle w filmach bywa, pojawia się dawny kumpel i zdradza mu pewną tajemnicę. Ostatnim celem Brogana wcale nie był groźny terrorysta, a genialny biotechnik pracujący na zlecenie rządu. Bohater postanawia odkryć, dlaczego zmuszono go do zabicia niewinnego człowieka, a na dodatek dano mu ogon pod postacią młodziutkiej Danny Zakarweski (Mary Elizabeth WinsteadAlex z Venice, Szklana pułapka 5). Wkrótce okazuje się, że ogon to nie najgorsze, co go mogło spotkać. Rozpoczyna się polowanie…

Polowanie, jak już wspomniałem, dość schematyczne i niemogące niczym zaskoczyć miłośnika gatunku. Co gorsza, główna atrakcja Bliźniaka – komputerowo odmłodzony Will Smith w roli Juniora – nie przekonuje. Nie tylko wygląda nieco sztucznie, to jeszcze okazuje się mało ciekawą postacią. Kompletnie niewiarygodną od strony psychologicznej. Zresztą równie dobrze mógłby go zagrać syn aktora, Jaden. Jest do ojca podobny i pewnie wypadłby bardziej przekonująco.

Kuleją również sceny akcji. Przykładowo motocyklowy pojedynek „bliźniaków” wypada nienaturalnie i od strony logicznej – to znaczy strategii walki – nie ma najmniejszego sensu. Nie mówiąc o tym, że bohaterowie, niby snajperzy, walczą niczym bohaterowie z uniwersum Marvela. Ludźmi na pewno nie są, bo żaden człowiek nie potrafiłby wykonać podobnych sztuczek. Nie byłby tak odporny na ciosy i uderzenia.

Za Bliźniaka odpowiada Ang Lee, uważany niegdyś za wielką nadzieję Hollywoodu. Na Życiu Pi czy chociażby starym Hulku (2003) czuć było jego charakterystyczny styl. Tu go nie ma. Film wygląda, jakby wyszedł spod ręki przeciętnego amerykańskiego wyrobnika nastawionego na szybką akcję i gotowego przymknąć oko na logikę opowieści, jakość scen akcji czy wiarygodność bohaterów. Z taką obsadą i przy takim budżecie ja bym się wstydził takiego Bliźniaka. Na szczęście mam tylko siostrę. Młodszą.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz Willa Smitha
– Interesujesz się tematyką klonowania
– Masz ochotę na prosty film akcji

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz, że Smith wrócił do formy

Michał Zacharzewski

Bliźniak, Gemini Man, 2019, Reż. Ang Lee, wyst. Will Smith, Mary Elizabeth Winstead, Clive Owen, Benedict Wong, Linda Emond, Ralph Brown

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.