Szklana pułapka 5

zdalaBohaterowie kina akcji starzeją się. Stallone, Schwarzenegger, nawet Jackie Chan są dziś starszymi panami, którzy w przerwach od pracy na planie niańczą wnuki i wszczepiają sobie by-passy. W formie jest jedynie Willis. Jego Szklana pułapka 5 sprzedaje się na świecie całkiem przyzwoicie i zapewne przyniesie producentom zysk. Tylko czy jest to dobry film?

Na problem ten można spojrzeć z trzech różnych perspektyw.

Po pierwsze, czy Szklana pułapka 5 jest fajnym filmem sensacyjnym? Odpowiedź jest dość oczywista. Tak, to świetne kino akcji wypchane aż po brzegi widowiskowymi scenami. Główny bohater, ten sam stary, dobry John McClane, tym razem niepokoi się o swojego syna. Junior miał problemy z prawem i narkotykami, wypiął się na rodzinę i wiecznie nieobecnego w domu ojca-gliniarza, po czym dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Po kilku latach pojawił się na sali sądowej w Moskwie, podejrzewany o spisek przeciwko krajowi. Grozi mu dożywocie.

Staruszek ojciec wyrusza do Rosji, by spotkać się z młodym. W chwili, gdy dociera pod budynek sądu, dochodzi do potężnej eksplozji, a junior wraz z kamratem pryskają. Od tej chwili akcja nie zwalnia nawet na chwilę. Jest niesamowity wyścig samochodowy („Największa demolka w dziejach kina”, reklamuje go Willis), parę efektownych strzelanin, w tym rozwalanie moskiewskiego Pałacu Kultury z pokładu śmigłowca, do tego kilka zabawnych tekstów i zwrotów akcji. Bohaterowie na sam koniec docierają do Czarnobyla, ratując świat przed wojną atomową!

Po drugie, czy Szklana pułapka 5 jest filmem sensownym? Pierwsze dwie odsłony miały odrobinę sensu. Bohater był człowiekiem z krwi i kości, wiecznie marudzącym pechowcem, który znalazł się w trudnej sytuacji i starał się zrobić wszystko, co w jego mocy, by jakoś z niej wybrnąć. Kolejne dwie części miały już dużo mniej sensu, a piąta… do sensownych również się nie zalicza. To czyste kino akcji, w którym jedna głupota goni drugą, a nikt nad logiką specjalnie się nie zastanawia. W sumie i dobrze, bo gdyby wszystko miałoby być logicznie, Willis zginąłby po piętnastu minutach projekcji, a potem zabijałoby go co dwie minuty.

Po trzecie wreszcie, czy Szklana pułapka 5 nawiązuje pod względem klimatu do dwóch pierwszych, klasycznych odsłon cyklu? Też nie. Tamte filmy wykorzystywały ograniczoną przestrzeń (wieżowiec, lotnisko), tu uczucia klaustrofobii nie ma. Jest przestrzeń, po której bohaterowie swobodnie się poruszają. Kryć się? To nie w ich stylu! Jedyne, co pozostało z dawnych lat, to zabawne, autoironiczne teksty głównego bohatera.

To trochę za mało, by nazwać Szklana pułapka 5 kolejną Szklaną pułapką? Dość jednak, by nazwać całość dynamicznym, choć bezsensownym filmem sensacyjnym.

– Joel


Szklana pułapka, reż. John Moore. Wyst. Bruce Willis, Jay Courtney

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Szklana pułapka 5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s