Samotne wilki: Pojedynek

Wilków ci u nas dostatek, mawiają niektórzy myśliwi i sugerują, że mamy z nimi problemy. W rzeczywistości wystarczy tylko spojrzeć na liczbę dzików, których wilki są naturalnymi wrogami, by zrozumieć, jak błędne to myślenie. Ale wiadomo, myśliwi patrzą pieniędzmi. Chcą wziąć kasę za odstrzelenie wilków, potem wziąć kasę za odstrzelenie dzików, a na koniec dorobić do tego jakąś mądrą ideologię. I nie, to nie mój wymysł, a znajomego myśliwego na ważnym stanowisku.

Nie o myśliwych tu jednak będzie, a o grze Samotne wilki: Pojedynek, którą stworzył Yasuyuki Nakamura, a wydało w Polsce Muduko. To karcianka bazująca na mechanice zbierania lew i zachęcająca graczy do zmagań o terytoria. Mimo prostych zasad rozgrywka okazuje się dość złożona i wymaga planowania, analizowania, odpuszczania jednych starć, by wygrać inne. Dzięki temu okazuje się ciekawą propozycją dla tych, którzy lubią nieduże, szybkie tytuły.

W zabawie uczestniczą dwie osoby, które rywalizują o pięć spornych terenów. W każdej turze dokładają na plac boju karty wilków w odpowiednich kolorach. Starają się położyć najwyższą i w ten sposób zdobyć lokację. Jeśli przegrają to starcie, zyskają blizny, które okazują się przydatne – zwiększają bowiem siłę ataku w kolejnych starciach. Do tego dochodzą barwy atutowe, które również bywają pomocne.

Rozgrywka nie trwa długo, da się ją zamknąć w dziesięć minut (choć niektórzy gracze lubią myśleć i myśleć i myśleć). I jest to przyjemna zabawa. Gra jest nieźle pomyślana i dostarcza emocji, zmusza też do kombinowania i przewidywania ruchów przeciwnika. Samotne wilki: Pojedynek to całkiem niezła propozycja dla tych, co szukają szybkiej i niezbyt złożonej produkcji. No i te wilki…

Fifi

Samotne wilki: Pojedynek, Wydawnictwo Muduko

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.