1000 lat po Ziemi

Dziesięć lat temu Will Smith uchodził za najbardziej kasowego aktora w Hollywood, a każdy jego kolejny film przyjmowano z wielkim zainteresowaniem. Później coś się zepsuło. Aktor zrobił sobie kilkuletnią przerwę, podczas której nieco na siłę lansował swoje dzieci – Jadena i Willow. Najgorsze, że po powrocie do pracy nie kręci już tak dobrych rzeczy jak kiedyś, czego dowodem niech będzie nadęty Focus… albo ckliwe Ukryte piękno. W 1000 lat po Ziemi zagrał na przykład ze swoim synem. Zupełnie jakby szukał scenariusza, który mu na to pozwoli.

Akcja filmu toczy się w odległej przyszłości. Dawno opuściliśmy już naszą planetę i przenieśliśmy się na Nova Prime, o którą obecnie toczymy krwawy bój z wrogą rasą kosmitów. Cypher (Will Smith) jest jednym z generałów. Niedawno podczas ataku wroga stracił córkę (Zoe Kravitz), o której śmierć obwinia się jego nastoletni syn Kitai (Jaden Smith). To jednak wątek poboczny. Główny rozpoczyna się z chwilą, kiedy obydwoje lecą na Ziemię. Deszcz meteorytów rozwala ich statek, zmuszając do lądowania na terenie dżungli porastającej Amerykę Południową. Cypher zostaje ranny i zmuszony jest wysłać syna po komunikator znajdujący się w uszkodzonym module dziesiątki kilometrów dalej.

Sytuacja przypomina tę z filmu Dżungla – młody chłopak i otaczający go gęsty las, stanowiący zaporę niemal nie do przebycia. Reżyser M. Night Shyamalan niewiele miejsca poświęca jednak zmaganiom z przygodą. Skupia się na samym Kitai, gryzących go wyrzutach sumienia po śmierci siostry, a także jego niepokornym charakterze, który skutecznie utrudnia potencjalną karierę w wojsku. Inną kwestią pozostają przeciwnicy – tu są nimi monstra zwane ursasami, kierujące się zapachem strachu. 1000 lat po Ziemi staje się szybko familijnym filmem o emocjach.

Być może dlatego przez widzów został przyjęty jednoznacznie negatywnie i nie odniósł spodziewanego sukcesu komercyjnego. Faktem jest, że nie dorasta do pięt wcześniejszym produkcjom Willa Smitha, podobnie jak i hitom Shyamalana (którym tym razem niczym nas nie zaskakuje). 1000 lat po Ziemi okazuje się bowiem klasycznym filmem science-fiction, takim, który spokojnie mógłby powstać w latach pięćdziesiątych. Wtedy ludzie zaczytywali się w podobnych powieściach i chętnie oglądali je na ekranie. Dziś oczekują jednak czegoś innego. Przede wszystkim braku nepotyzmu.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz klasyczne filmy science-fiction
– Cenisz zieleń na ekranie
– Wciąż masz słabość do Willa Smitha

Odpuść sobie, jeśli:
– Łatwo irytujesz się pyskatymi nastolatkami
– W kinie szukasz szybkiej akcji
– Szybko wyłapujesz nielogiczności fabuły

Michał Zacharzewski

1000 lat po Ziemi, After Earth, 2013, reż. M. Night Shyamalan, wyst. Will Smith, Jaden Smith, Zoe Kravitz, Sophie Okonedo

Ocena: 6,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s