Kraina wielkiego nieba

Sypnęło filmami rodzinnymi. Produkcjami o problemach na linii rodzice-dzieci. Tematu podjął się również Paul Dano, dotychczas przede wszystkim aktor (Labirynt, Love & Mercy). Niewątpliwie sporo ryzykował, ale materiał miał znakomity. Niewielka, licząca niespełna dwieście stron powieść Wildlife autorstwa Richarda Forda powstała w 1990 roku i spotkała się z ciepłym przyjęciem krytyki. Co ciekawe, już wtedy uważano, że znacznie lepiej sprawdziłaby się na ekranie.

Kraina wielkiego nieba przenosi nas do niewielkiego miasteczka gdzieś w Montanie na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Szesnastoletni Joe (Ed OxenbouldUważaj, kochanie, Aleksander) dość mocno odczuwa ciągnący się od 1957 roku kryzys gospodarczy. Z powodów ekonomicznych jego rodzina dość często przeprowadza się, a on wszędzie czuje się wyobcowany. Jego ojciec Jerry (Jake GyllenhaalZwierzęta nocy, Do utraty sił) znajduje się z kolei na krawędzi depresji. Kiedy zostaje zwolniony z pracy na polu golfowym, załamuje się i postanawia wyjechać w góry, gdzie szaleją olbrzymie pożary. Do roboty przyjmowani są wszyscy.

Joe zostaje z mamą Jeanette (Carey Mulligan) na typowym osiedlu stanowiącym uosobienie amerykańskiego snu. Snu, którego tutaj nikt już nie śni. Kobieta wyjazd męża przyjmuje bardzo osobiście. Odnosi wrażenie, że została porzucona, a ich małżeństwo powoli rozpada się. Aby utrzymać dom i syna, potrzebuje pracy, a najlepiej kogoś, kto zdołałby ich utrzymać. I tak zaczyna powoli oddalać się od wiecznie nieobecnego Jerry’ego. Następuje cichy rozpad rodziny. Pozbawiony fajerwerków, wręcz kameralny, chwilami może nostalgiczny, ale też pełen ukrytych emocji.

Paul Dano nakręcił dobry film. Zawarł w nim nie tylko analizę niszczących skutków kryzysu, lecz przyjrzał się przyczynom, dla których ludzie się rozstają. Tu nie chodzi tylko o wyjazd Jerry’ego, ale też to, że Jeanette dusiła się w małym miasteczku. Wcześnie urodziła syna, weszła w rolę matki, jednak źle się w niej czuje. Chce jeszcze w życiu coś przeżyć. Zresztą obydwoje traktują Joe’ego jak kumpla. A on milcząco przygląda się temu, co się dzieje w ich związku. Podejmie próbę zareagowania, pytanie tylko, czy nie za późno.

Świetne aktorskie trio uzupełnia niepokojący Bill Camp (Czerwona jaskółka, Gold) w roli przyjaciela Jeanette. Jego postać podobno zyskała dzięki kondensacji materiału i dodaje całej historii dramatyzmu. Przyczepić się można natomiast do polskiego tytułu Kraina wielkiego nieba i… tyle. No bo jasne, temat jest mało oryginalny, ale skoro opowiedziano go dobrze, to czy należy się czepiać?

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kameralne dramaty
– Cenisz niepokojący klimat lat sześćdziesiątych

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów, które nie są dosłowne
– Liczysz na wielki pożar i efektowną akcję gaśniczą

Michał Zacharzewski

Kraina wielkiego nieba, Wildlife, 2018, reż. Paul Dano, wyst. Carey Mulligan, Jake Gyllenhaal, Ed Oxenbould, Bill Camp, Zoe Margaret Colletti

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku!

3 uwagi do wpisu “Kraina wielkiego nieba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.