Listy do M. 3

Degrengolada. Może brutalne słowo, ale samo ciśnie się na usta podczas projekcji Listów do M. 3. Pierwsza część była naprawdę udana. Druga miała swoje wady, ale dało się ją obejrzeć bez zgrzytania zębami. Część trzecia okazuje się po prostu słaba. Wciąż ma fajne zdjęcia, plejadę gwiazd w obsadzie oraz piękną, świąteczną Warszawę w tle. Opowiada jednak banalne historie (żeby nie powiedzieć głupie). Szczerze – aż żal je oglądać!

Rafał dostrzega w metrze Zuzę i momentalnie się w niej zakochuje. Po trzech zaledwie krótkich rozmowach traci dla niej głowę i oferuje… starego psa w prezencie. Policjant Gibon, specjalista od siermiężnego parkuru, buja się w dziennikarce radiowej, której na oczy nie widział. Właśnie dlatego wysyła jej w prezencie suknię, która spadła mu na radiowóz. Nawet nie pytając kobiety o rozmiar. Mel wraz synem wyrusza do Piotrkowa Trybunalskiego, by spotkać się ze swoim ojcem. Z kolei opłakujący śmierć żony Wojciech daje się szantażować dziesięciolatce, a Karina dochodzi do wniosku, że jest śmiertelnie chora…

Wątków jest więc sporo, a każdy prędzej czy później okazuje się kuriozalny. Brakuje im wiarygodności i lekkości oryginału. Kolejne sceny potwierdzają tylko obawy widza o iloraz inteligencji poszczególnych postaci. Czy bohaterowie pierwszej części Listów do M byli idiotami? Nie! Oni naprawdę wzruszali. Ci z trzeciej części budzą jedynie współczucie. Wojciech zachowuje się jak debil i przechodzi absurdalną przemianę. Gibon ma problemy sercowe czternastolatka. W miłość Rafała i Zuzy trudno jest uwierzyć, podobnie jak w ulice pełne ludzi z pięknie zapakowanymi prezentami.

Koniem pociągowym Listów do M. 3 okazuje się Mel. Ma najwięcej werwy oraz zabawnych tekstów, a także lekkość, której innym postaciom brakuje. A przecież jeszcze niedawno grający go Tomasz Karolak był aktorskim pośmiewiskiem w Internecie. Teraz błyszczy. Parę zabawnych tekstów ma również Agnieszka Dygant, ale na tym śmieszne żarty się kończą. Film zawodzi. Nie ma magii oryginału ani nawet ciepła części drugiej. Nawet przez chwilę nie wzrusza.

Michał Zacharzewski

Listy do M. 3, reż. Tomasz Konecki, wyst. Tomasz Karolak, Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygant, Wojciech Malajkat, Izabela Kuna, Magdalena Różczka, Borys Szyc, Danuta Stenka, Stanisława Celińska, Andrzej Grabowski, Zbigniew Zamachowski, Bartosz Obuchowicz

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk. 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Listy do M. 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s