
Scena zbrodni to głośny dokument w reżyserii Joshui Oppenheimera, opowieść o tym, jak relatywizowane jest zło i jak fałszywe jest twierdzenie, że ludzkość wyciąga jakąkolwiek naukę z historii. Otóż nie wyciąga. Zło ma się dobrze i nawet nie wie, co to wstyd.
Reżyser wybrał się z ekipą do Indonezji, w której w 1965 roku doszło do lewicowego zamachu stanu. Buntownikom nie udało się osiągnąć swoich celów. Do władzy doszedł jednek generał Suharto, który dał przyzwolenie na „ukaranie” puczystów. W masowych rzeziach, gwałtach i samosądach uczestniczyły miejscowe gangi i bojówki. Robiły, co chciały. W przeciągu kilku miesięcy udało im się zabić pół miliona prawdziwych i domniemanych komunistów, często razem z całymi rodzinami. Nie brakowało również ofiar wśród miejscowych intelektualistów i przedstawicieli związków zawodowych, a nawet mniejszości chińskiej.
Oppenheimer chciał porozmawiać z tymi, którzy wówczas zabijali. Ludźmi, którzy dziś wiodą normalne życie i cieszą się szacunkiem swoich bliskich. Wtedy właśnie odkrył, że nie wstydzą się swoich czynów, tym bardziej że w społeczeństwie uchodzą za bohaterów. Dlatego poprosił ich o zainscenizowanie swoich działań pod pretekstem kręcenia filmu. A oni na to ochoczo przystali. „Zatrudniali” do swoich scen członków rodzin, sąsiadów i przypadkowych przechodniów. Szczycili się tym, jak palili, dusili i rozstrzeliwali komunistów.
Stąd właśnie Scena zbrodni to nieco surrealistyczny obraz ludobójstwa. Przysłuchujemy się opowieściom kilku starszych wujków, którzy w mniej lub bardziej nieudolny sposób odtwarzają sceny morderstw i gwałtów, których dopuszczali się w przeszłości. Początkowo podchodzą do tego z humorem, sporo żartując, z czasem jednak dociera do nich to, co naprawdę robili. Choć nie do wszystkich. Oppenheimer sugeruje bowiem, że społeczeństwa masowo odmawiają zderzenia się z rzeczywistością. Stawiają na życie w ułudzie i nie chcą słyszeć o wypaczeniach i błędach. O tym, że mogli stać po niewłaściwej stronie.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz dokumenty o ludobójstwie
– Ciekawi cię tematyka odpowiedzialności
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na fakty historyczne, nie opowieści unurzane we wspomnieniach
Michał Zacharzewski
Scena zbrodni, The Act of Killing, 2012, reż. Joshua Oppenheimer
Ocena: 7/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.