Mamma Mia!

Nie mam wątpliwości, że w niektórych kręgach Mamma Mia! uchodzi za film kultowy. Zostanę pewnie odsądzony od czci i wiary za to, że się nim nie zachwycam. Ale nie zachwycam się. Oczywiście piosenki zespołu ABBA są fantastyczne i w nowych wersjach nie brzmią wcale gorzej niż w oryginale. Przyjemnie też zobaczyć na wielkim ekranie słoneczną Grecję i poczuć magiczną wakacyjną atmosferę. Jednak muzyka i widoczki to przecież nie wszystko.

Fabuła jest prościuchna. Sophie (Amanda Seyfried – Ted 2, Ta nasza młodość) przygotowuje się do ślubu. Zależy jej, by do ołtarza poprowadził jej ojciec, którego nigdy nie poznała. Jej mama (Meryl Streep – Ostatnia audycja, Boska Florence) zawsze utrzymywała jego tożsamość w tajemnicy. Nie bez powodu. Spotykała się wówczas z trzema różnymi facetami, Samem (Pierce Brosnan – Anglik, który mnie kochał, Ocalona), Harrym (Colin FirthValmont, Na głęboką wodę) i Billem (Stellan Skarsgard – Król Artur, Duchy Goi). I zwyczajnie nie ma pojęcia, który z nich jest ojcem Sophie. Dziewczyna decyduje się na desperacki krok i w tajemnicy przed matką zaprasza wszystkich trzech.

Oczywiście stanowi to jedynie pretekst do zaprezentowania pełnej gamy piosenek ABBY. Twórcy musicalu bardzo zręcznie wpletli je w historię i całkiem zgrabnie zainscenizowali. Pozwolili też aktorom wykazać się swoim talentem wokalnym. Większość naprawdę dobrze się spisała, zawodzą chwilami panowie, jednak starają się nadrobić urokiem osobistym. Mamma Mia! to bowiem ślicznie opakowany cukierek. Przesłodzony do granic możliwości, polukrowany wspomnianym słońcem, niekiedy naprawdę zabawny. A jednak…

A jednak trochę to wszystko kiczowate, Grecja, tatusiowie, znani aktorzy podrygujący w rytm szwedzkich przebojów sprzed lat, do tego banalna historyjka o miłości i tym, że nie warto się niczym przejmować (a już na pewno nie swoim wiekiem). A przecież musical wcale nie musi być kiczowaty i banalny! Mamma Mia! oferuje dostatecznie dużo, by dobrze się w kinie bawić, i zdecydowanie za mało, by uznać go za wydarzenie.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz hity zespołu ABBA
– Lubisz musicale
– Cenisz Meryl Streep

Odpuść sobie, jeśli:
– Masz dość wszelkiej maści wyjców
– Wakacje w Grecji kojarzą ci się z kiczem

Michał Zacharzewski

Mamma Mia!, 2008, reż. Phyllida Lloyd, wyst. Meryl Streep, Amanda Seyfried, Pierce Brosnan, Colin Firth, Stellan Skarsgard, Julie Waters, Dominic Cooper, Christine Baranski

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Mamma Mia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.