Duchy Goi

Milos Forman, podobnie jak Roman Polański, stracił swych najbliższych w niemieckich obozach zagłady. Obaj debiutowali mniej-więcej w tym samym czasie, obaj też zdecydowali się opuścić komunistyczne ojczyzny i rozpocząć kariery na zachodzie. Dobre filmy kręcili później przez długie lata, czego dowodem mogą być właśnie Duchy Goi, jedno z ostatnich dzieł słynnego czeskiego reżysera. To opowieść nie tyle o Goyi, co o zbrodniach Kościoła, inkwizycji i trudnym życiu kobiet przed zaledwie dwustu laty.

Na blisko dwie godziny przenosimy się do Hiszpanii. Jest rok 1792, we Francji wrze rewolucja, zaś w Madrycie Francisco Goya (Stellan Skarsgard) rysuje karykaturalne szkice naigrywające się z duchowieństwa. Jednocześnie pozostaje w bliskiej relacji z rodziną królewską, której jest nadwornym malarzem. Swój portret zamawia u niego brat Lorenzo Casamares (Javier Bardem), gorliwy zwolennik inkwizycji i powrotu do brutalnych metod przesłuchań. Jedną z jego pierwszych ofiar zostanie młoda modelka Goyi, Ines (Natalie Portman), córka bogatego kupca.

Ten zrobi wszystko, by wydostać ją z więzienia. Oskarżona o praktykowanie religii żydowskiej i zmuszona torturami do przyznania się dziewczyna nie ma wielkich szans, choć jej ojciec posunie się do łapówki, a nawet przemocy fizycznej wobec jej oprawców. Kiedy do Madrytu dotrze pożoga rewolucji, w sumie niewiele się zmieni. Ci na górze zmienią proporce i chorągiewki, ci na dole pozostaną w miejscach, na których byli do tej pory.

Formanowi udało się uniknąć taniego melodramatyzmu, a także bałwochwalczej nudy. Stworzył postacie z krwi i kości, tchnął w nie życie i skutecznie zaciekawił widza ich losami. Pomogli mu znakomici aktorzy, którzy całą opowieść uwiarygodnili. W efekcie kilka scen po prostu zapada w pamięć – jak ta, w które brat Lorenzo stawia się na obiad u ojca Ines. Kilka innych porusza, są też takie, które dają do myślenia. Bo Duchy Goi to w rzeczywistości film o podziałach my-oni, pokazujący, jak bardzo są one absurdalne i jak wiecznie żywe. Kto wie, może mamy je w genach?

Wojciech Kąkol

Duchy Goi, Goya’s Ghosts, reż. Milos Forman, wyst. Stellan Skarsgard, Javier Bardem, Craig Stevenson, Michael Lonsdale, Natalie Portman, Randy Quaid

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Duchy Goi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.