Pan Wołodyjowski

Film Pan Wołodyjowski powstał na podstawie ostatniej części trylogii Henryka Sienkiewicza, pozycji dla wielu pokoleń kultowej i uważanej za kanon polskiej literatury historyczno-przygodowej. Nic dziwnego, że to jedna z najważniejszych produkcji końca lat sześćdziesiątych. Dopracowana i efektowna, wciąż chwytająca za serce. Władze nie szczędziły na nią środków, zwłaszcza że jednocześnie powstawały Przygody pana Michała, czarno-biały serial fabularny wykorzystujący tę samą obsadę, plenery i rekwizyty…

Polska, druga połowa XVII wieku, okres wojen z Turcją za panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Tytułowy pułkownik Wołodyjowski (Tadeusz ŁomnickiLista Schindlera, Eroica) po śmierci ukochanej porzuca służbę wojskową i wstępuje do klasztoru. Odwiedza go tam dawny przyjaciel, Jan Onufry Zagłoba (Mieczysław Pawlikowski Barbara i Jan), i namawia do opuszczenia świętych murów. Nadobnych kobiet przecież jak mrówków, a na ojczyznę nadciągają już wrogie wojska…

Nawet dziś, pół wieku po premierze, film robi olbrzymie wrażenie. Zachwycają sceny batalistyczne, wyraziste postacie, pojedynki na szpady i konne galopady. Świetnie grają też aktorzy, tworząc niezapomniane kreacje. Ileż kobiet kochało się niegdyś w Wołodyjowskim, Ketlingu (Jan NowickiFanatyk, Poznań 56) czy nawet Azji (Daniel Olbrychski Ranny w lesie). Iluż mężczyzn wzdychało do Basi (Magdalena ZawadzkaWesołych świąt, Szczur), zachwycało się Krzysią (Barbara Brylska Miłość na wybiegu) czy Ewą (Irena Karel Rzeczpospolita babska).

Dla wielu ważniejsze było jednak przesłanie. Wciąż aktualny obraz ludzi, którzy dla ratowania ojczyzny byli gotowi poświęcić wszystko. Historia spisana przez Sienkiewicza to również niepozbawiona humoru opowieść o honorze, o miłości, o męskiej przygodzie. Nic dziwnego, że kina szturmowały tłumy, sam film zaś obrósł w legendy. Niektórzy do dziś wspominają, że Łomnicki przez rok przygotowywał się do roli, że zrzucił do niej kilkanaście kilogramów i samemu wykonywał wszystkie sceny kaskaderskie. Inni upierają się, że w czasie jednej ze scen można dostrzec jadącą ciężarówkę.

Jedno jest pewne. Pan Wołodyjowski uchodzi na jedno z najważniejszych osiągnięć polskiego kina i nie bez powodu zachwyca kolejne pokolenia. W dzisiejszych czasach nakręcenie podobnej produkcji wydaje się mało prawdopodobne. Brakuje bowiem niemal wszystkiego, od pieniędzy przez równie dobre scenariusze po aktorów, którzy byliby w stanie dźwignąć podobnie wielkie role. Może kiedyś, za kilkadziesiąt lat…

Zobacz, jeśli:
– Nie znasz

Odpuść sobie, jeśli:
– Widziałeś już sto razy
– Leczysz się psychiatrycznie

Michał Zacharzewski

Pan Wołodyjowski, 1969, reż. Jerzy Hoffman, wyst. Tadeusz Łomnicki, Magdalena Zawadzka, Mieczysław Pawlikowski, Jan Nowicki, Barbara Brylska, Daniel Olbrychski, Marek Perepeczko, Irena Karel, Hanka Bielicka, Mariusz Dmochowski, Gustaw Lutkiewicz, Władysław Hańcza, Ryszard Ronczewski, Andrzej Szczepkowski, Tadeusz Schmidt, Leonard Andrzejewski, Bogusz Bilewski, Wiktor Grotowicz, Tadeusz Somogi, Witold Skaruch, Jerzy Kaczmarek, Aleksander Gąssowski, Gustaw Holoubek, Jerzy Kozłowski

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.