Mamuśki mają wychodne

W zwiastunie mamy wszystko, co najgorsze: alkohol, narkotyki, kupę lądującą na twarzy jednej z bohaterek, tęgą, wulgarną babę, wreszcie szaloną imprezę. Na szczęście Mamuśki mają wychodne nie podążają drogą wyznaczoną przez Firmową gwiazdkę i Ostrą noc. Bywają hardcore’owe, chwilami też wulgarne, ale są filmem realistycznym. Nie ma tu scen boleśnie naciąganych, które w normalnym świecie zakończyłyby się szpitalem albo procesem.

Bohaterami są mamuśki. Kobiety, których życie kręci się wokół dzieci i które padają już ze zmęczenia. W dodatku każda z nich jest inna. Jedna użera się z armią bachorów, inna samotnie wychowuje dzieci, jest też zimna businesswoman i prosta kobiecina. Początkowo nie przepadają za sobą, więc pomysł wspólnego wieczornego wyjścia nie wszystkim przypada do gustu. Spotkanie powoli się jednak rozkręca i dzięki wspólnie wypalonej fajce pokoju zamienia w noc, której dziewczyny pewnie nigdy nie zapomną.

Nie da się ukryć, że Mamuśki mają wychodne to film dla rówieśniczek tytułowych mamusiek. Kobiet ze sporym stażem małżeńskim i urobkiem w postaci dzieci. One doskonale zrozumieją bohaterki, być może dostrzegą w nich siebie lub swoje koleżanki. Poczują bluesa. Bo dziewczyny z filmu są w gruncie rzeczy normalnymi kobietami. Kochającymi swoje dzieci i popełniającymi błędy wychowawcze, mającymi nieporadnych, ale poczciwych małżonków, no i uważającymi zabawę karaokę, trawkę i kilka lufek whiskey za imprezę życia. Mamuśki mają wychodne to również pochwała kobiecości, solidarności jajników, no i przyjaźni jako takiej.

Dla nas, facetów, to z kolei okazja do przekonania się, co robią kobiety, kiedy wypuszczają się z domu z przyjaciółkami. Okazuje się, że gadają do upęku – o pracy, dzieciach, seksie, sporo wspominają i martwią się, jak sobie radzą ich mężowie. Jeśli czegoś brakuje temu filmowi, to większej ilości humoru. Obraz kilkukrotnie uderza w poważniejsze tony rodem z komedii niezależnych, przez co brakuje tu szaleństwa. Choćby takiego w wersji soft.

Michał Zacharzewski

Mamuśki mają wychodne, Fun Mom Dinner, reż. Alethea Jones, wyst. Katie Aselton, Toni Collette, Bridget Everett, Molly Shannon, Adam Scott, Adam Levine

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk. 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Mamuśki mają wychodne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s