Jak dogryźć mafii

Po kilku latach występów w naprawdę słabych filmach Bruce Willis wreszcie dostał rolę, za którą nie musi przepraszać. Jak dogryźć mafii nie może równać się z jego największymi przebojami, ale ma w sobie luz i klimat, które pozwalają widzowi na dobrą zabawę. Dobrze, że aktor wrócił do komedii. Przecież zawsze był komikiem. Dzięki komediom odniósł sukces i rolę komediową dostał w Szklanej pułapce. Ostatnio niepotrzebnie skupiał się na kinie akcji, z którego trochę już wyrósł…

W Jak dogryźć mafii Bruce Willis gra prywatnego detektywa. Zajęcie niby dumne, a jednak przyziemne. Steve Ford zajmuje się bowiem drobnymi kradzieżami, topieniem uciekinierów z domu albo polowaniem na grafficiarzy, którzy malują obsceniczne obrazy na domach należących do lokalnego krezusa. Sytuacja komplikuje się, kiedy zadziera z miejscowymi, niegramotnymi oprychami i jego pies staje się nieoczekiwanie ich zakładnikiem. Aby go odzyskać, Steve będzie musiał mocno się postarać.

Dla nas, widzów, oznacza to przejażdżkę rozpadającym się samochodem po malowniczej Venice (dzielnicy Los Angeles) i możliwość podziwiania absurdalnych przygód, które przytrafiają się głównemu bohaterowi. Raz w seksownej sukience i peruce musi uciekać przed męskimi prostytutkami o imponujących gabarytach, kiedy indziej szaleje nago na deskorolce i ukrywa broń w pośladkach. Jest przy tym równie bezczelny co John McClane czy David Addison. I choć trudno w to uwierzyć, chwilami po prostu bawi.

Komediowy ton Jak dogryźć mafii budzi skojarzenia z Cop Out. Fujary na tropie. I słusznie. Oba filmy są przecież bezpretensjonalnymi produkcjami stworzonymi z myślą o relaksie. Wszystkich i wszędzie. Aktorzy relaksowali się na planie, by widzowie mogli zrelaksować się w kinie. Wyłączyć na półtorej godziny myślenie i chłonąć słoneczne kadry. Cieszyć się głupotą niektórych postaci, kibicować psu, podziwiać gangsterski styl Spydera i konsekwencję Forda. On nigdy się przecież nie poddaje. Wyleci drzwiami, to wróci oknem. Jak McClane…

Michał Zacharzewski

Jak dogryźć mafii, Once Upon a Time in Venice, reż. Mark Cullen, wyst. Bruce Willis, John Goodman, Jason Momoa, Emily Robinson, Jessica Gomes, Myles Humphus, Thomas Middleditch

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s