Niewinni czarodzieje 

Niewinni czarodzieje to jeden z najwyżej cenionych filmów Andrzeja Wajdy. Aby go w pełni docenić, trzeba zrozumieć, w jakiej powstał epoce. Polska piętnaście lat po wojnie wciąż była krajem złamanym traumą, a do tego zrujnowanym. Kino opowiadało tym na modłę socrealistyczną, a więc w sposób poważny, wręcz nabożny. Pokazywało bohaterów i zdrajców. Ofiary.

Tymczasem w Niewinnych czarodziejach – uważanych za protoplastę Kina Młodej Kultury – Wajda opowiada historię w zaskakujący sposób korespondującą z rodzącą się francuską Młodą Falą. Bohaterami są ludzie młodzi, którzy dawno już o wojnie zapomnieli. Nie interesują się polityką, czynem społecznym, partyjnymi awansami. Bywają cyniczni i egoistyczni, pozbawieni ambicji, gdyż przede wszystkim chcą się bawić. Mają w sobie traumę trudnej młodości, za sprawą której wydają się bardzo delikatni, wręcz dziecięco niewinni, ale umiejętnie ją maskują.

Taki jest Bazyli (Tadeusz Łomnicki), młody, ale już doświadczony lekarz, który dorabia sobie kwalifikując bokserów do walk w warszawskiej Hali Gwardii. Po godzinach gra też na perkusji w zespole jazzowym (tworzą go tu m.in. Komeda, Trzaskowski i Polański) i spędza czas z przyjaciółmi. Często poznaje nowe dziewczyny i rozmowy z nimi nagrywa na magnetofonie szpulowym, jakby obawia się, że je straci. Pewnego wieczora poznaje Pelagię (Krystyna Stypułkowska)…

Niewinni czarodzieje bazują na rozmowach. Tworzą one ciekawy portret pokolenia końca lat 50., ale też obraz nieistniejącej już Warszawy, klubów jazzowych, zabaw, tematów, ludzi. Nie wszystkim się on spodoba, zresztą w momencie premiery film spotkał się ze sporą krytyką, a i sam Wajda mówił, że „Może trzeba było to zrobić bardziej dokumentalnie, być może bohaterowie powinni być młodsi, bardziej dynamiczni”. Dla mnie to jednak ciekawy obraz pewnej rzeczywistości. Nawet jeśli nie do końca prawdziwy…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz klasykę polskiego filmu
– Tęsknisz za dawną Warszawą i starymi aktorami
– Ciekawi cię obraz, który pokochał Scorsese

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz nadmiaru dialogów  

Michał Zacharzewski

Niewinni czarodzieje, Innocent Sorcerers, 1960, reż. Andrzej Wajda, wyst. Tadeusz Łomnicki, Krystyna Stypułkowska, Wanda Koczeska, Kalina Jędrusik, Teresa Szmigielówna, Zbigniew Cybulski, Roman Polański, Andrzej Nowakowski, Krzysztof Komeda, Jerzy Skolimowski, Marian Kociniak, Jan Zylber, Andrzej Gawroński, Sława Przybylska, Andrzej Trzaskowski, Andrzej Wojciechowski

Ocena: 8/10

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.