Kryptonim U.N.C.L.E.

W 1964 roku w amerykańskiej telewizji zadebiutował Człowiek z U.N.C.L.E., serial opowiadający o szpiegach pracujących dla tytułowej organizacji i rywalizujących z agentami zbrodniczego syndykatu T.H.R.U.S.H. Przetrwał cztery sezony i przejście z czarno-bieli w kolor. Doczekał się też spin-offu, serii książek i komiksów, paru filmów kinowych, a także całej masy podróbek. Wpisał się w modę na seriale szpiegowskie, na fali której nakręcono między innymi Mission: Impossible.

W 2015 roku tę produkcję postanowił przypomnieć Guy Ritchie. Nie zamierzał jednak kopać się z koniem i kręcić konkurencji dla serii Toma Cruise’a. W Kryptonim U.N.C.L.E. postawił więc na humor, Zimną Wojnę oraz bardzo wyrazistą stylizację. Tu z każdego kadru kapią lata sześćdziesiąte. Królują charakterystyczne stroje i fryzury, starannie wywoskowane samochody, nastrojowy blask starych latarni. Do tego wszędzie krążą nieziemsko przystojni mężczyźni o kwadratowych szczękach i nienagannie skrojonych garniturach, noszący starannie wypastowane buty. Bo liczy się przecież styl.

Film opowiada historię trudnej współpracy dwóch doskonałych agentów, pracującego dla CIA Napoleona Solo (Henry Cavill Człowiek ze stali, Immortals) i zależnego od KGB Ilji Kuriakina (Armie Hammer The Social Network, Jeździec znikąd). Łączy ich wspólny wróg, neonazistowska organizacja próbująca opracować własną bombę atomową. To stereotypowy pomysł, zresztą cała fabuła Kryptonim U.N.C.L.E. jest dość stereotypowa. Na dobrze napisaną intrygę nie ma co liczyć.

Jeśli obraz czymś czaruje, do właśnie dystansem do opowiadanej historii i kilkoma niezapomnianymi scenami akcji, choćby świetnie zrealizowanym pościgiem trabantów. Charakterystyczne patenty Ritchiego, choćby sekwencje wyjaśniające, co się wydarzyło, wypadają już gorzej i chwilami wręcz wydają się zbędne. Kryptonim U.N.C.L.E to niezła rozrywka, z pewnością stylowa i dopracowana. Tyle że nie tak dobra, jakby mogła być.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kino Ritchiego
– Kręcą cię szpiedzy i Zimna Wojna

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów opowiadających historie z przymrużeniem oka
– Jako neonazista protestujesz przeciwko oczernianiu twojej formacji
– Nie lubisz Cavilla, bo to drewno

Michał Zacharzewski

Kryptonim U.N.C.L.E., The Man from U.N.C.L.E., 2015, reż. Guy Ritchie, wyst. Henry Cavill, Armie Hammer, Alicia Vikander, Elizabeth Debicki, Hugh Grant, Jared Harris, Luca Calvani, Sylvester Groth, Christian Berkel, Misha Kuznetsov, Guy Williams, Marianna Di Martino, Riccardo Calvanese, Julian Michael Deuster, David Beckham, Simona Caparrini, Hugh O’Brien

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.