To właśnie miłość

Kiedy w Polsce przy świątecznych stołach gości Kevin sam w domu, zaś w Stanach Zjednoczonych John McClane ze Szklanej pułapki, to Brytyjczycy…  Brytyjczycy mają To właśnie miłość. Kilka niezwykłych, przeplatających się historii, które każdego wprawią w doskonały nastrój.

Billy Mack (Bill Nighy), starzejący się gwiazdor rocka, nagrywa świąteczną piosenkę. Uważa co prawda, że nagranie jest koszmarne, a teledysk absurdalny, jednak ulega swojemu menedżerowi (Gregor Fisher). Mark (Andrew Lincoln) nagrywa film ze ślubu Petera (Chiwetel Ejiofor) i Juliet (Keira Knightley). Wszystkim wydaje się, że nie przepada za panną młodą. W rzeczywistości chłopak jest w niej od lat zakochany.

Gościem na ich weselu jest pisarz Jamie (Colin Firth). Przychodzi sam, bo jego dziewczyna (Sienna Guillory) źle się poczuła i została w domu. Kiedy mężczyzna postanawia wrócić wcześniej i się nią zająć, odkrywa, że ma ona romans z jego rodzonym bratem. Rozczarowany wyjeżdża do letniego domku, gdzie poznaje Aurelię (Lúcia Moniz). Z kolei Harry (Alan Rickman) jest oczarowany seksowną Mią (Heike Makatsch) i kompletnie nie zauważa swojej żony Karen (Emma Thompson).

Bratem Karen okazuje się premier Wielkiej Brytanii, David (Hugh Grant), który podczas spotkania z prezydentem USA (Billy Bob Thornton) poznaje uroczą Natalie (Martine McCutcheon). To jednak nie wszystko, bo są jeszcze filmowi dublerzy scen miłosnych, John (Martin Freeman) i Judy (Joanna Page), jest zakochana w swoim szefie Sarah (Laura Linney), wreszcie rozpaczający po śmierci żony Daniel (Liam Neeson), na którego spadł obowiązek wychowania jej syna, Sama (Thomas Brodie-Sangster).

Wszystkie te historie są powiązane ze sobą, ciepłe i cudownie urocze. W dodatku niegłupie. To jeden z tych filmów, które wprawiają widza w pogodny, świąteczny nastrój, motywują go do wprowadzenia zmian w życiu, dają nadzieję na szczęście. Nie bez powodu po premierze To właśnie miłość zaroiło się na świecie od podobnych filmów. Polskie Listy do M czy Miłość jest wszystkim bazują na tym samym schemacie. I są udane – co tylko dowodzi potencjału owego schematu.

Zobacz, jeśli:
– Nie widziałeś
– Szukasz pogodnego, świątecznego filmu

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz przeplatańców
– Zbyt dużej dawki pozytywu nie jesteś w stanie zdzierżyć.

Michał Zacharzewski

To właśnie miłość, Love Actually, 2003, reż. Richard Curtis, wyst. Alan Rickman, Hugh Grant, Liam Neeson, Colin Firth, Bill Nighy, Emma Thompson, Laura Linney, Martine McCutcheon, Keira Knightley, Rowan Atkinson, Thomas Brodie-Sangster, Andrew Lincoln, Gregor Fisher, Martin Freeman, Kris Marshall, Lúcia Moniz, Rodrigo Santoro, Billy Bob Thornton, Heike Makatsch, Chiwetel Ejiofor, Sienna Guillory, Joanna Page, Claudia Schiffer

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

7 uwag do wpisu “To właśnie miłość

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.