Joe Black

Na początek ostrzeżenie. Ten film trwa bite trzy godziny. Nie, nie dłuży się, ogląda się go dobrze, wręcz z przyjemnością. Ale trzy godziny to trzy godziny. Trzeba je sobie rozplanować. Zaopatrzyć się w napoje, odwiedzić przed seansem toaletę, przygotować chusteczki. Wzruszeń nie zabraknie, bo Martin Brest już Zapachem kobiety udowodnił, że zna drogę do ludzkich serc…

Bill Parrish (Anthony HopkinsMaska Zorro, Okruchy dnia), milioner z branży medialnej, szykuje firmę do ważnej fuzji. Ciężar przygotowania przyjęcia z okazji swoich 65. urodzin zrzuca więc na barki starszej córki Allison (Marcia Gay HardenLarry Gaye: Zbuntowany steward, Magia w blasku księżyca). Młodsza, Susan (Claire Forlani Trzy kroki od siebie, Szczury z supermarketu), związana jest z członkiem jego rady nadzorczej i właśnie rozważa wyjście za mąż. Nieoczekiwanie jednak pojawia się on (Brad PittPewnego razu… w Hollywood, World War Z)…

Wbrew pozorom Joe Black nie jest tandetnym romansidłem, korporacyjnym dramatem ani opowieścią o przedmałżeńskiej zdradzie. To niezwykle wzruszający, ale zarazem smutny film o żegnaniu się z tym światem. Bill wie, że jego czas na Ziemi kończy się, ale próbuje jeszcze negocjować ze Śmiercią. Zarobić choćby kilka dni, które pozwolą mu nadrobić zmarnowane w biurze lata, naprawić popełnione błędy, dać dobre rady najbliższym. To ciężki temat, ale Brest bardzo sprytnie przekierowuje uwagę widza na znacznie łagodniejsze wątki, choćby ten romantyczny. Bo Joe Black to bardzo romantyczny film.

Jego wielką zaletę stanowi doskonałe aktorstwo. Anthony Hopkins to klasa sama w sobie, zaś Brad Pitt podobno nigdy wcześniej i nigdy później nie wyglądał tak oszałamiająco. Claire Forlani doskonale oddaje delikatność bohaterki oraz jej zagubienie. Swoje robią też piękne wnętrza i doskonale dobrane kostiumy, a także zdjęcia jednego z najlepszych współczesnych operatorów, Emmanuela Lubezkiego. Najważniejsza jest jednak sama historia. Oj, zapada w pamięć i trafia do serc…

Zobacz, jeśli:
– Nie widziałeś jeszcze…
– Cenisz sobie Anthony’ego Hopkinsa
– Lubisz romantyczne wcielenie Brada Pitta

Odpuść sobie, jeśli:
– Za często podsumowujesz swoje życie

Michał Zacharzewski

Joe Black, Meet Joe Black, 1998, reż. Martin Brest, wyst. Anthony Hopkins, Brad Pitt, Claire Forlani, Jake Weber, Marcia Gay Harden, Jeffrey Tambor

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Joe Black

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.