O północy w Paryżu

Mówi się, że Woody Allen (Na karuzeli życia, Słoneczni chłopcy) seryjnie kręci takie same filmy. W rzeczywistości miewa różne okresy w swojej twórczości. Czasami trzyma się komedii i stara się bawić widza, kiedy indziej tworzy poruszające dramaty z drobnymi elementami humorystycznymi. Bywa, że przez dekadę nie jest w stanie utrafić w gusta publiczności, a kolejne jego produkcje przynoszą producentom straty. Kiedy indziej tworzy przebój za przebojem. A O północy w Paryżu to jeden z największych spośród nich.

Tym razem Allen zabiera nas na wycieczkę do stolicy Francji. Gil (Owen WilsonBękarty, Dziewczyna warta grzechu) wraz z narzeczoną Inez (Rachel McAdams Doktor Strange, Witamy na Hawajach) odwiedzają to miasto, aby przygotować swój ślub. Czas spędzają w muzeach i wiecznie modnych restauracjach. Pewnej nocy Gil wybiera się na spacer i w magiczny sposób przenosi się w lata dwudzieste, gdzie poznaje swoich literackich idoli i najwybitniejszych malarzy epoki…

Motyw podróży w czasie – nietypowy na tle ostatnich dokonań reżysera – podpowiada, że O północy w Paryżu będzie filmem miłym, lekkim i przyjemnym. I rzeczywiście, Allen snuje niezbyt skomplikowaną opowieść o poszukiwaniu siebie oraz kompromisie, jakim niewątpliwie jest związek z drugą osobą. Opowiada się po stronie miłości jako gwaranta szczęścia, choć nie ukrywa, że z uczuciem zawsze wiążą się jakieś problemy. Wbrew pozorom to pokrzepiający wniosek, zwłaszcza w porównaniu z depresyjnym wydźwiękiem Blue Jasmine.

O powodzeniu filmu zadecydował nie tylko lekki ton filmu oraz romantyczny urok Paryża, ale i świetnie dobrana obsada. Owen Wilson po raz kolejny udowodnił, że świetnie czuje się w rolach znerwicowanych, lecz ciepłych inteligentów, zaś pozostałe gwiazdy – pojawiające się na ekranie nawet w epizodach – doskonale się bawią na ekranie. A do tego przecież dochodzi piękna muzyka. I skrzące inteligentnym dowcipem dialogi. I piękne zdjęcia, i magiczny nastrój. Naprawdę nie można się dziwić, że ten film odniósł aż tak wielki sukces. Takich produkcji ludzie zwyczajnie potrzebują!

Zobacz, jeśli:
– Kochasz Paryż
– Cenisz Woody’ego Allena
– Wierzysz w magię lub miłość (a najlepiej obie te rzeczy)

Odpuść sobie, jeśli:
– Wolisz Allena dramatycznego
– Romantyzm uważasz za przereklamowany
– I te podróże w czasie… Co za pomysł!

Michał Zacharzewski

O północy w Paryżu, Midnight In Paris, 2011, reż. Woody Allen, wyst. Owen Wilson, Rachel McAdams, Marion Cotillard, Michael Sheen, Kathy Bates, Adrien Brody, Carla Bruni, Corey Stoll, Tom Hiddleston, Nina Arianda

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku. 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “O północy w Paryżu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.