Na karuzeli życia

Stojący na Coney Island diabelski młyn Wonder Wheel pamiętają wszyscy ci, którzy widzieli znakomitych Wojowników Waltera Hilla. Teraz opowieść w jego cieniu snuje Woody Allen. W swoim najnowszym filmie Na karuzeli życia zabierawidzów na wycieczkę w lata pięćdziesiąte. Kraj otrząsnął się już z wojennej traumy i pozwolił ludziom śnić amerykański sen. Jednak wiele rodzin wciąż zmaga się z życiem. Nie jest im łatwo.

Były alkoholik Humpty (Jim Belushi) opiekuje się karuzelą w wesołym miasteczku na plaży. Zarabia niedużo, więc stać go jedynie na wynajem niewielkiego mieszkanka nad jednym z barów. Jemu to wystarcza, ale jego żonie Ginny (Kate Winslet), kelnerce wychowującej syna z pierwszego małżeństwa, ciągle wszystkiego za mało. Kobieta ciągle marzy o czymś więcej – o młodszym, przystojnym mężu, cichym i słonecznym domu, powrocie do porzuconej kariery aktorskiej. Z tych właśnie powodów wdaje się w romans z przystojnym ratownikiem (Justin Timberlake), prywatnie słuchaczem szkoły dramaturgicznej. Tymczasem u Humpty’ego pojawia się jego córka (Juno Temple), która ucieka przed swoim mężem, gangsterem.

Na karuzeli życia jest opowieścią o uczuciowych złudzeniach i błędnych decyzjach, które wiele komplikują. Mylą się tu wszyscy i wszyscy prędzej czy później ponoszą tego konsekwencje. Często też są nieszczęśliwi. Centralną postacią szybko staje się Ginny. To, niestety, niewykorzystana postać. Mogłaby być nową madame Bovary, a jest tylko nieco histeryczną czterdziestolatką, która miota się po ekranie i wieczne narzeka na ból głowy. Bohaterom Na karuzeli życia przydałoby się więcej niejednoznaczności.

Woody Allen najbardziej twórczy okres ma już za sobą. Kręci co prawda równie regularnie co kiedyś, ale nie tworzy dzieł wybitnych. Czasami można odnieść wrażenie, że się niemiłosiernie powtarza, choć tu akurat zrezygnował z opowiadania o wyższych sferach i inteligencji. Moim zdaniem fakty są dla niego bezlitosne. Na planie Na karuzeli życia Allen zgromadził znakomitych aktorów, miał też do dyspozycji jednego z najlepszych współczesnych operatorów, Włocha Vittorio Storaro.  Nakręcił obraz dobry, ale na pewno nie wybitny. Taki w swoim stylu.

Michał Zacharzewski

Na karuzeli życia, Wonder Wheel, 2017, reż. Woody Allen, wyst. Kate Winslet, Juno Temple, Jim Belushi, Justin Timberlake

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Na karuzeli życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.