Być jak Kazimierz Deyna

To kolejny polski film opowiadający o czasach przełomu. Kolejny, który pokazuje go w krzywym zwierciadle, w zalewie przekleństw i patologii, a przy okazji próbuje być obrazem dorastania. Być jak Kazimierz Deyna ma też ów sentymentalny urok, na którym obecnie widzów zdobywa Zupa nic. A Deyna? Deyna to tylko tło. To nie jest film o piłce nożnej.

Kazik (Aleksander Staruch) urodził się w 1977 roku, w dniu, w którym Deyna strzelił gola Portugalii. Jego ojciec (Przemysław Bluszcz Drogówka, W głębi lasu) uwierzył, że to nie przypadek. Że chłopak może zostać dobrym piłkarzem. Najpierw samemu szkolił go pod trzepakiem, potem posłał na „profesjonalne” zajęcia na łące pod miastem. Matka Kazika (Gabriela Muskała Rojst, W lesie nikt nie zaśnie dziś) oglądała w tym czasie Niewolnicę Isaurę, zaś dziadek (Jerzy TrelaTrick, Znachor) nasłuchiwał Radia Wolna Europa.

Być jak Kazimierz Deyna na dobrą sprawę składa się z takich właśnie epizodów. Matka płacząca nad losami bohaterów brazylijskiego serialu, dziadek kłócący się z synem o legitymację partyjną, wiecznie niesprawny samochód stojący na obdrapanym podwórku… Ale też pierwsza miłość Kazika (oczywiście do nauczycielki) i idiotyczne zabawy z kumplami. Reżyser Anna Wieczur-Bluszcz ciągnie tę opowieść niemalże do współczesności, pokazuje upadek komunizmu, pierwsze bazarowe biznesy, nieśmiałe podboje erotyczne Kazika (to już na studiach).

Ktoś, kto tak jak i ja może uchodzić za jego rówieśnika, odnajdzie tu mnóstwo wspomnień z własnej młodości. Oczywiście pokazanych w krzywym zwierciadle, mniej lub bardziej przerysowanych. Całość pachnie trochę Koterskim (bohater jest wiecznym niespełnieniem) i trochę ciepłym kinem prowincji. Jest bunt przeciwko rodzicom, powolne dojrzewanie do dorosłości, wreszcie osiągnięcie samoświadomości przez bohatera. Jednym słowem wszystko, co powinno znaleźć się w takim filmie. Jak w przepisie.

Całość ma posmak słodko-gorzki. Słodki niczym wspomnienia, ale też niepokojący. Być jak Kazimierz Deyna może niewiele mówi nowego o PRL-u, przełomie roku 1989 i dojrzewaniu, ale przynajmniej bawi i cieszy sprawną rywalizacją. Szkoda, że Anna Wieczur-Bluszcz nieco zaginęła, bo trudno uznać za jej powrót po 9 latach milczenia nieudaną komedię Jak zostać gwiazdą.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz zapach PRL-u w kinach
– Urodziłeś się w latach 70.

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz sentymentalnego kina o dorastaniu
– Irytuje cię nadmiar przekleństw w polskich filmach

Michał Zacharzewski

Być jak Kazimierz Deyna, 2012, reż. Anna Wieczur-Bluszcz, wyst. Marcin Korcz, Przemysław Bluszcz, Gabriela Muskała, Jerzy Trela, Aleksander Staruch, Kamil Kulda, Małgorzata Socha, Mateusz Sacharzewski, Julia Kamińska, Jędrzej Kubica, Jadwiga Gryn, Michał Piela, Sonia Bohosiewicz, Rafał Królikowski, Piotr Głowacki, Michał Żurawski, Rafał Rutkowski, Helena Sujecka, Emilia Dankwa, Bogdan Grzeszczak, Wojciech Skibiński, Ireneusz Czop, Agnieszka Sztuk, Katarzyna Cynke, Kinga Ciesielska, Andrzej Kozak, Krzysztof Kiersznowski, Maria Gładkowska, Jacek Bursztynowicz, Tomasz Oświeciński, Adam Zdrójkowski, Jakub Zdrójkowski, Marcin Hycnar

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Być jak Kazimierz Deyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.