Pompeje

Nakręcone za sto milionów dolarów tandetne widowisko historyczne Pompeje jest dokładnie tym, czym obiecuje być – pozornie efektownym reportażem z wybuchu wulkanu. Paul W.S. Anderson (Mortal Kombat, Resident Evil) wzbogacił go o elementy Gladiatora oraz obowiązkowy wątek romantyczny. W rezultacie powstał film dla większości widzów niestrawny. Pokochają go wyłącznie miłośnicy efektów specjalnych.

W 62 roku naszej ery gdzieś na terenie Brytanii Rzymianie dowodzeni przez młodego generała Coviusa (Kiefer SutherlandRenegaci, Linia życia) wyżynają w pień celtyckie plemię. Z masakry udaje się przeżyć chłopcu, który 17 lat później jest już doświadczonym gladiatorem. Milo (Kit HaringtonSiódmy syn, Silent Hill: Apokalipsa) uchodzi w Londinium za gwiazdę, wojownika szybkiego i zdecydowanego. Być może dlatego jego właściciel decyduje się wytransferować go gdzieś bliżej Rzymu. Na przykład do Pompejów.

Już w Cesarstwie Rzymskim kolumnę niewolników mija powóz wiozący Cassię (Emily BrowningIntruz), córkę gubernatora miasta. Kiedy jej koń łamie sobie nogę, na pomoc rusza mu właśnie Milo, czym zwraca na siebie uwagę pięknej kobiety. Oczywiście oboje nie są sobie pisani. Ona wraca do pałacu ojca, gdzie czeka ją zakochany rzymski senator… Covius. On natomiast trafia do kazamatów, gdzie ma się szykować do pierwszej walki. Tymczasem pobliski Wezuwiusz zaczyna pomrukiwać.

Fabuła jest grubymi nićmi szyta i równie wiarygodna co powieści Harlequina. Oferuje jednak kilka efektownych walk na olbrzymiej kamiennej arenie i spektakularny, przeładowany efektami specjalnymi finał, podczas którego Pompeje zalewa lawa. Niby jest więc tu wszystko, czego wielkie widowisko potrzebuje. Miłość, dramat, wielkie zniszczenia, walące się budynki i statki niesione wezbraną falą, płynące środkiem miasta. A jednak całość nie zachwyca.

Kuleją efekty specjalne, zrealizowane z myślą o technologii 3D, ale pełne niedoróbek (sztuczny deszcz, dziwne płomienie). Erupcja wulkanu też nie zachwyca, w Pompejach w ogóle nie czuć mocy rozszalałego żywiołu. Słabo wypadają też aktorzy, którzy nie tworzą kreacji zapadających w pamięć. Ach, gdyby ten film nakręcił Roman Polański! Planował ekranizację niebanalnej powieści Richarda Harrisa, ale ostatecznie wycofał się z projektu. Andersonowi zabrakło tymczasem pomysłu i w pewnym stopniu talentu…

W promocji filmu pomogło natomiast odnalezienie w ruinach skamieniałej pary wtulonych w siebie kochanków, zalanych lawą podczas eksplozji Wezuwiusza. Znalezisko to wydawało się cudownym post scriptum, jednak kilka lat później okazało się, że to dwaj mężczyźni…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz widowiska historyczne
– Nie oczekujesz głębokiej, emocjonującej fabuły

Odpuść sobie, jeśli:
– Łatwo się wzruszasz i czytasz harlequiny
– Chcesz zobaczyć eksplozję wulkanu

Michał Zacharzewski

Pompeje, Pompeii, 2014, reż. Paul W.S. Anderson, wyst. Kit Harington, Emily Browning, Kiefer Sutherland, Adewale Akinnuoye-Agbaje, Carrie-Anne Moss, Jared Harris, Jessica Lucas, Sasha Roiz

Ocena: 4,5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.