Silent Hill: Apokalipsa

Przyznam się do czegoś. Film Silent Hill uważam za najlepszą ekranizację gry w historii. Część pierwsza oczarowała mnie niesamowitym klimatem i doskonałymi efektami. Część druga – Silent Hill: Apokalipsa – trafiła do kin sześć lat później i została wykonana w modnej wówczas technologii 3D. Efekt mnie rozczarował. Zbyt wiele w tej historii nonsensów, by inteligentny widz (albo w miarę inteligentny, jak to jest w moim przypadku) dobrze się podczas seansu bawił.

Heather (Adelaide Clemens) wiecznie gdzieś ucieka. Razem z ojcem (Sean BeanCzarna śmierć, Marsjanin) stale zmieniają miasteczka i tożsamości, nigdzie nie zatrzymując się na dłużej. Dziewczyna jest przekonana, że mężczyzna jest zamieszany w morderstwo i choć działał w samoobronie, grozi mu długa odsiadka. Tak naprawdę jednak ich tropem podążają kultyści z tajemniczego miasteczka Silent Hill. I jak łatwo się domyśleć, prędzej czy później ją dopadną.

Wrażenie wciąż robią projekty postaci. Ekran zaludniają bowiem fantastyczne stwory będące wytworem chorej wyobraźni twórców kultowej serii gier. Są potwornie zdeformowane pielęgniarki, kobiety z nożami przyszytymi do dłoni, manekiny-insekty czy chociażby słynny piramidogłowy. Twórcy Silent Hill: Apokalipsa nadużywają ich jednak i odzierają z tajemnicy. Nie są w stanie wywołać u widza niepokoju, nie posługują się muzyką czy filtrami tak sprawnie jak twórcy części pierwszej. W efekcie nastawiony na powielanie makabry obraz nawet na chwilę nie czaruje swoją atmosferą.

Razi też słabiutki, liniowy scenariusz, który nie tylko korzysta ze znanych doskonale schematów, ale też razi głupotą bohaterów i naiwnością zwrotów akcji. Straszą jedynie wyskakujące zza węgła potwory, które jednak robią to z taką regularnością, że w pewnym momencie widz zwyczajnie się ich spodziewa. A  nie ma czegoś gorszego niż przewidywalny horror. I dlatego właśnie Silent Hill: Apokalipsa tak bardzo zawodzi.

Zobacz, jeśli:
– Uwielbiasz grę i musisz poznać wszystko, co z nią związane
– Oglądasz horrory jak leci

Odpuść sobie, jeśli:
– Chcesz pozostać przy dobrych wspomnieniach z części pierwszej
– Masz dość kina dla debili

Michał Zacharzewski

Silent Hill: Apokalipsa, Silent Hill: Revelation 3D, 2012, reż. Michael J. Bassett, wyst. Adelaide Clemens, Kit Harington, Carrie-Anne Moss, Sean Bean, Radha Mitchell, Malcolm McDowell

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.