Titanic

Podobno ludzie dzielą się na tych, którzy uwielbiają Titanica, i tych, którzy go nienawidzą. Osobiście zaliczam się do tej pierwszej grupy i nie mogę się nadziwić, że komuś ten film może się tak całkowicie nie podobać. Być może to efekt zmęczenia materiału? Obrazem katowała przecież widzów pewna telewizja, a Leo długo był niemalże wszędzie – dwadzieścia lat temu jako nowy idol nastolatek wyskakiwał z każdego kąta. Tyle że nie zmienia to faktu: Titanic to świetnie zrealizowane widowisko katastroficzne, bijące na głowę współczesne tego typu produkcje.

Głównym bohaterem jest Jack Dawson (Leonardo DiCaprio), siedemnastoletni artysta, który marzy o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych. Pieniędzy na podróż nie ma, ale w pubie w Southampton udaje mu się wygrać bilety na Titanica. Kiedy dodatkowo na pokładzie spotyka dziewczynę (Kate Winslet), arystokratkę szykującą się do ślubu z bogatym biznesmenem (Billy Zane), wydaje mu się, że chwycił pana Boga za nogi. Tymczasem statek – co przecież my, widzowie, doskonale wiemy – płynie ku zagładzie, która pochłonie setki żyć.

James Cameron nakręcił o tyle oryginalny film, że wcale nie skupił się na katastrofie. Postanowił bowiem opowiedzieć historię miłosną o chłopaku z nizin społecznych oraz dobrze urodzonej dziewczynie, którzy zakochują się w sobie niemalże od pierwszego spojrzenia. Mógł osadzić ją wszędzie, we współczesnym Nowym Jorku, wśród Inuitów na Grenlandii albo w trzynastym wieku pod Łomżą. Wybrał jeden z najbardziej dramatycznych momentów w historii dwudziestego wieku, wielką katastrofę morską, która nawet wiek później nie przestała fascynować widzów.

Do tego opowiedział ją w sposób widowiskowy. Doskonałe zdjęcia i odtworzona w najmniejszych detalach jednostka robi na wielkim ekranie olbrzymie wrażenie. Przepych sal bankietowych dla najbogatszych turystów pięknie kontrastuje z biedą na pokładach dla pasażerów trzeciej kategorii. Sama katastrofa imponuje rozmachem, ale też realizmem. Cameron zdołał uniknąć tandetnych fajerwerków, które dominują we współczesnym kinie katastroficznym. Nakręcił film efektowny, poruszający, a do tego prawdziwy. Pewnie dlatego odniósł tak wielki sukces. W pewni zasłużony sukces.

Zobacz, jeśli:
– Jakimś cudem film ominąłeś
– Nadal masz uczulenie na Leosia

Odpuść sobie, jeśli:
– Widziałeś Titanica już ze 20 razy

Michał Zacharzewski

Titanic, 1997, reż. James Cameron, wyst. Leonardo DiCaprio, Kate Winslett, Billy Zane, Kathy Bates, Gloria Stuart, Bill Paxton

Ocena: 9/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Titanic

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.