Bractwo sprawiedliwych

Narkotyki w latach osiemdziesiątych trafiły do szkół i mocno namieszały. W Stanach Zjednoczonych te słabsze, gorzej zorganizowane placówki zupełnie sobie nie radziły. Władzę na korytarzach sprawowali członkowie gangów, którzy robili to, na co mieli ochotę. Pobicia, gwałty, kradzieże były na porządku dziennym. Aż wreszcie grupka młodych chłopaków z Paschal High School w Teksasie założyła „Legion zagłady” i wypowiedziała wojnę oprychom.

Telewizyjny film fabularny Bractwo sprawiedliwych z 1986 roku opowiada tę samą historię, odpowiednio ją jednak zmieniając. Akcja toczy się w Kalifornii, gdzie też jest niebezpiecznie. W końcu szesnastoletni Derek (Keanu Reeves John Wick 3, Kto tam?) namawia kolegów do założenia tytułowej organizacji mającej uporządkować szkołę. Zaczyna się od gróźb i drobnych bijatyk, jednak z czasem sytuacja eskaluje. Bohaterowie sięgają po coraz mocniejsze argumenty. Podpalają samochody, korzystają z noży i broni palnej…

Kiedy Bractwo sprawiedliwych zostało pokazane widowni, sprawa wciąż była świeża. Amerykanie pamiętali o wydarzeniach z Paschal High School i przyjęli film jako krytykę systemu szkolnictwa. Systemu, który Reagan właśnie reformował, próbując wyrzucić przestępców z placówek edukacyjnych. Tej tematyki społecznej jest tu niemało, jednak ginie w zalewie przeciętnego aktorstwa, dość tradycyjnego prowadzenia aktorów i raczej taniej realizacji.

Jeśli film warto obejrzeć, to przede wszystkim dla gwiazd będących dopiero u progu swoich wielkich karier. Keanu Reeves w momencie realizacji filmu miał 21 lat. Kiefer Sutherland (Linia życia, Uznany za fundamentalistę) był jeszcze młodszy, podobnie zresztą jak jego rówieśnik Billy Zane (Titanic, Samson). Lori Loughlin dopiero zaczynała swoją karierę, by ostatecznie wylądować w Pełnej chacie. Uwagę zwraca również elektroniczna muzyka Brada Fiedela (będącego świeżo po sukcesie Terminatora) oraz… nagrany w mono dźwięk. Wtedy o stereo nikt widać nie myślał.

Bractwo sprawiedliwych nie jest wielkim kinem, ale pokazuje problem przemocy w szkole i uświadamia, że w młodości Keanu Reeves wcale taki przystojny nie był…

Zobacz, jeśli:
– Chcesz zobaczyć gwiazdy w młodych latach
– Interesujesz się problematyką przemocy w szkołach

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz klimatów lat osiemdziesiątych

Michał Zacharzewski

Bractwo sprawiedliwych, Brotherhood of Justice, 1986, reż. Charles Braverman, wyst. Keanu Reeves, Kiefer Sutherland, Lori Loughlin, Evan Mirand, Don Michael Paul, Joe Spano, Billy Zane, Danny Nucci

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku.

Jedna uwaga do wpisu “Bractwo sprawiedliwych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.