Bumerang

Do dziś pamiętam, jak wybrałem się na ten film do kina. Byłem jeszcze dzieciakiem i uwielbiałem Murphy’ego za Gliniarza z Beverly Hills czy Złote dziecko. Spodziewałem się po Bumerangu czegoś podobnego – tymczasem zobaczyłem nudnawą komedię obyczajową przeznaczoną dla czarnoskórej publiczności, z bohaterem, którego nie dało się lubić. I humorem, którego nie trawię – nieco wulgarnym robieniem z siebie idiotów przed dorosłych ludzi.

Marcus (Eddie MurphyKsiążę w Nowym Jorku) jest chronicznym kobieciarzem pracującym na wysokim stanowisku w agencji reklamowej. Nosi się elegancko, strzyże regularnie u wysokiej klasy specjalistów, nawet do łóżka chodzi w markowej odzieży. Od lat szuka idealnej kandydatki na żonę, póki co za pomocą kłamstw uwodzi kolejne dziewczyny i rozczarowany nimi, brutalnie je później porzuca. Jego kumple, Tyler (Martin Lawrence Sądny dzień) i Gerard (David Alan GrierMały), powtarzają mu z uporem maniaka, że ma po prostu zbyt wysokie standardy. Jednak Marcus nie zamierza z nich zrezygnować…

Zgodnie z regułami gatunku, Marcus natrafi na kobietę, która mocno namiesza mu w głowie. Zanim do tego dojdzie, parę razy ją oszuka, a przede wszystkim źle potraktuje. A wszystko przez niewyparzony język, cechę chyba wszystkich bohaterów granych przez Murphy’ego. W seksistowskim Bumerangu aktor próbuje swoich starych sztuczek, bawi tekstami, szeroko się uśmiecha, ale z uwagi na swoje intencje i sposób traktowania innych ludzi zwyczajnie nie budzi sympatii.

W Stanach Zjednoczonych film przypadł do gustu czarnoskórej publiczności i został zignorowany przez publiczność białą. Ba, w znaczący sposób wpłynął na postrzeganie Murphy’ego jako aktora. Właśnie od Bumerangu jego kariera zaczęła się psuć. Częściej podejmował błędne decyzje, rzadziej kręcił hity na miarę Dr Dolittle. Po latach powiedział też, że nakręciłby ten film zupełnie inaczej, wymógłby na producentach pewne zmiany. Wkrótce jego marzenia spełniły się, gdyż Bumerang doczekał się serialowego remake’u. Zignorowanego przez publiczność…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz Murphy’ego
– Kochasz komedie z czarnoskórą obsadą

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów seksistowskich
– Nie cierpisz przewidywalnych komedii

Michał Zacharzewski

Bumerang, Boomerang, 1992, reż. Reginald Hudlin, wyst. Eddie Murphy, Halle Berry, Martin Lawrence, Robin Givens, Chris Rock, David Alan Grier, Grace Jones, Geoffrey Holder, Eartha Kitt, Tisha Campbell-Martin, John Canada Terrell, Lela Rochon, Bebe Drake

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.