Zderzenie

zdalaModa na kręcenie ambitnych filmów sensacyjnych trwa w najlepsze. Produkcje takie jak Jason Bourne, Księgowy czy nawet Jack Reacher: Nigdy nie wracaj starają się pogłębić portret psychologiczny postaci, przedstawić realistyczne sceny akcji, a elementy komediowe skutecznie wyrugować. Collide stanowi powrót do beztroskich lat dziewięćdziesiątych, gdzie logika miała nie przeszkadzać dobrej zabawie.

Główny bohater (Nicholas Hoult) poznaje fantastyczną dziewczynę (Felicity Jones) i zrywa dla niej ze swoją dawną, nie do końca uczciwą profesją. Wkrótce później okazuje się, że ukochana jest chora, a ewentualne leczenie byłoby więcej niż kosztowne. Chłopak postanawia wrócić do zawodu i wziąć udział w porwaniu ciężarówki z cenną zawartością. Nie wie, że w ten sposób znajdzie się w centrum śmiertelnej rozgrywki pomiędzy dwoma podstarzałymi, ale niezwykle groźnymi bandytami (Anthony Hopkins i Ben Kingsley).

Ozdobą filmu jest dynamiczny pościg samochodowy na niemieckiej autostradzie oraz kilka spektakularnych kraks, z których bohater oczywiście wychodzi bez szwanku. W ciągu dziewięćdziesięciu minut projekcji chłopak powinien zginąć z dziesięć razy, nie tylko w wypadku, ale chociażby w wyniku postrzału czy przemyślnych tortur. Wydostaje się jednak z każdej opresji i wytrwale brnie do przodu. Na szczęście twórcy pokazują jego historię z odpowiednim dystansem, swoje robią też aktorzy. Ben Kingsley gra kolejną wersję gangstera z Sexy Beast (która niegdyś przyniosła mu nominację do Oskara), zaś Anthony Hopkins bawi się swoim wizerunkiem staruszka. Trudno zresztą traktować serio film, w którym jeden z bandziorów wygląda jak brodaty hipster…

Ktoś powie, że Collide to tandetny film sensacyjny, w który z niejasnych powodów zaangażowały się gwiazdy kina. Wystarczy jednak zwrócić uwagę na nastrojowe zdjęcia i zabawne dialogi, by docenić starania twórców. Wymarzyli sobie lekka, beztroską komedię sensacyjną, obraz idealny na piątkowy wieczór. I po prostu go nakręcili. Jeśli człowiek zasiądzie przed telewizorem ze szklanką piwa w garści i zapomni o realizmie, będzie się całkiem przyzwoicie bawił…

Wojciech Kąkol

Collide, reż. Eran Creevy, wyst. Nicholas Hoult, Felicity Jones, Anthony Hopkins, Ben Kingsley, Clemens Schick

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s