Księgowy

zdala„Czy lubisz łamigówki?”, pada kilkukrotnie na ekranie. Niestety, nie oznacza to, że widza również czeka łamigłówka do rozwiązania. Księgowy ma dość prostą fabułę, którą twórcy starają się zamotać, żonglując bohaterami i retrospekcjami z wprawą niezłego pokerzysty. Całość okraszają absurdalnym zwrotem akcji oraz kilkoma niezłymi strzelaninami.

Główny bohater, wywodzący się z wojskowej rodziny, mu zaawansowaną formę autyzmu. W dzieciństwie był kompletnie nieprzystosowany do życia. Teraz wciąż unika kontaktu z ludźmi i ma problemy z nawiązywaniem normalnych relacji, jest za to wybitnym księgowym. Prowadzony przez tajemniczą operatorkę, pracuje dla nielegalnych organizacji z całego świata, karteli, gangów i rodzin mafijnych. Czyści im księgi w sposób wręcz popisowy. Nic dziwnego, że wpada w oko urzędnikom amerykańskiego Departamentowi Skarbu. Ci, dysponując jedynie kilkoma zdjęciami, próbują ustalić jego tożsamość. Byłby cennym źródłem informacji…

Księgowy doskonale się ukrywa, zmienia tożsamości i miejsca zamieszkania. Wszystko dlatego, że bywa porywczy. Kiedyś z zimną krwią zamordował kilka osób, które miały związek ze śmiercią jego przyjaciela. Obecnie też ma problemy. Podjął się prostego i na pozór legalnego zadania znalezienia wycieków pieniędzy z kont firmy biomedycznej. Komuś jednak zależy na tym, by prawda nie wyszła na jaw. Ten ktoś nie wie, że księgowy jest niezwykle sprawny fizycznie, doskonale się bije i świetnie strzela. To nie byle jaki przeciwnik!

Jako postać księgowy jest kompletnie niewiarygodny – ludzie cierpiący na syndrom Aspergera nie mają takich uzdolnień jak on. Tyle że film nie aspiruje przecież do miana kolejnego Rain Mana czy Pięknego umysłu. Ma być prostą, sensacyjną historyjką z nietypowym bohaterem. I tu z pomocą przychodzą strzelaniny i bijatyki, które są naprawdę efektowne. Krótkie, brutalne, szybkie, niczym w filmach o Jasonie Bournie. Nieliczne humorystyczne sceny pokazujące księgowego w zwyczajnych na pozór sytuacjach całkiem nieźle kontrastują z atakami, z którymi wciąż się zmaga. Te zaś nie poruszają. Aktorska sztywność Afflecka okazuje się niekoniecznie na miejscu.

Dobrze wypadają również odtwórcy ról drugoplanowych. Grająca naiwną, lecz rezolutną księgową Anna Kendrick sprawdza się co najmniej przyzwoicie, talentem błyskają również John Lithgow, J.K. Simmons i Robert C. Treveiler. Niektóre sceny, zwłaszcza te z retrospekcji, ciągną się jednak ponad miarę i próbują tłumaczyć rzeczy oczywiste. Niekiedy nawet wyprzedzają akcję i podpowiadają, co się wydarzy. To one jednak sprawiają, że film sprawia wrażenie niebanalnego. Właśnie – sprawia. Bo zakończenie przypomina widzom jednak, że mają do czynienia z prostym hollywoodzkim kinem akcji. Nakręconym tylko po to, by fajnie się oglądało.

Michał Zacharzewski

Księgowy, The Accountant, reż. Gavin O’Connor, wyst. Ben Affleck, Anna Kendrick, J.K. Simmons, Jon Bernthal, John Lithgow

Ocena: 6/10

 

3 uwagi do wpisu “Księgowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.