Milczenie owiec

Nagrodzony pięcioma najważniejszymi Oscarami thriller Milczenie owiec to dziś klasyka kina. Klasyka cytowana na wszelkie możliwe sposoby i parodiowana nawet w kreskówkach dla dzieci, a jednocześnie wciąż zachwycająca, wciąż trzymająca w napięciu. Czas filmu Jonathana Demme się nie ma. Mało tego, z każdym rokiem widz coraz bardziej się zastanawia, dlaczego tak emocjonujących produkcji już się nie robi. Wydaje mi się, że mam na to pytanie nienajgorszą odpowiedź.

Bohaterką filmu jest młoda i niedoświadczona agentka FBI Clarice Starling (Jodie FosterCienie i mgła), która dostaje śledztwo dotyczące serii brutalnych morderstw. Działajacy na terenie centralnych stanów USA niejaki Buffalo Bill porywa kobiety i obdziera je ze skóry. Nie pozostawia żadnych śladów. Z prośbą o stworzenie jego portretu psychologicznego Starling zwraca się do odsiadującego dożywocie psychiatry-kanibala,  doktora Hannibala Lectera (Anthony HopkinsZderzenie, Porwanie Heinekena). Ten jednak ma swoje plany…

Z pozoru prosta historia została opowiedziana w sposób inteligentny i wciągający. Niewątpliwie spora w tym zasługa świetnie dobranych aktorów oraz dobrego tekstu, ale to nie wszystko. Przecież żadna z kontynuacji Milczenia owiec tak wielkiej kariery nie zrobiła. Mam wrażenie, że za sukcesem obrazu stoi bardzo precyzyjna reżyseria. Jonathan Demme raz po raz stara się mylić tropy. Prowadzi z widzem wyrafinowaną grę, ba, stara się zafascynować go postacią Lectera. I to nie jego czarem osobistym czy poczuciem humoru, nie brutalnością czy spektakularnością podejmowanych działań, a… inteligencją. To rzadkie we współczesnym kinie.

Otóż kiedyś mieliśmy na ekranach wielu niezwykłych bohaterów. Błyskotliwych detektywów, pomysłowych złodziei, zaskakujących oryginalnymi pomysłami cwaniaczków. Mogliśmy docenić ich intelekt. Dziś myślenie coraz bardziej ustępuje miejsca widowiskowości. Różnie rozumianej, ale jednak widowiskowości. Coraz rzadziej zwraca się uwagę na to, w jaki sposób bohater myślał. Myślenie ma przyszłość. No i jest wiarygodne. Łatwiej uwierzyć przecież w dobry pomysł niż w to, co wyrabiają bohaterowie współczesnych produkcji…

Zobacz, jeśli:
– Jeszcze nie widziałeś
– Widziałeś, ale zapomniałeś

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie masz ochoty na brutalne i mroczne opowieści
– Uważasz, że zło zawsze musi być ukarane

Michał Zacharzewski

Milczenie owiec, The Silence of the Lambs, 1991, reż. Jonathan Demme, wyst. Jodie Foster, Anthony Hopkins, Ted Levine, Kasi Lemmons, Scott Glenn, Anthony Heald, Roger Corman

Ocena: 9/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.