Godzilla (1998)

Dinozaury Spielberga widzom się spodobały. A skoro dinozaury się spodobały razem z napędzającą je technologią, to musiały powstać klony tej produkcji. I tak w Hollywood postanowiono przywrócić do życia Godzillę. Scenariusz był już gotowy. Od 1992 roku pracowali nad nim Ted Elliott i Terry Rossio. Reżyserować miał Jan de Bont, jednak ostatecznie projekt trafił w ręce specjalisty od demolki, Rolanda Emmericha, który skrypt poprawił, wybrał aktorów i ruszył z produkcją.

Wszystko zaczyna się jeszcze w latach pięćdziesiątych na Polinezji Francuskiej. Stany Zjednoczone prowadzą próby jądrowe, w wyniku których napromieniowane zarodki iguany ulegają mutacji… Wiele lat później nieznane nauce olbrzymie stworzenie zatapia japoński kuter rybacki. Sprawą zajmuje się nie tylko wojsko, ale i amerykański naukowiec, doktor Tatopoulos (Matthew BroderickTelemaniak, Project X). To właśnie on odkrywa, że w oceanie żyje potężny gad, który zmierza w stronę Nowego Jorku.

No właśnie, Nowego Jorku, a nie Tokio. Amerykańska Godzilla musi przecież zaatakować najbardziej amerykańskie z amerykańskich miast! Widzowie chcą zobaczyć, jak obraca je w perzynę, niszczy kolejne znane budynki, rozdeptuje charakterystyczne, żółte taksówki. I to właśnie w filmie się udało. Hollywood wyczarowało na ekranie prawdziwą orgię destrukcji, o kilka długości lepszą niż wszystko, co tekturowo-plastikowe produkcje rodem z Japonii miały do zaoferowania. Przynajmniej w warstwie technicznej…

Gorzej z samą fabułą. Sporo wątków wydaje się zbędnych, nie sprawdzają się też postacie grane przez Reno i Brodericka. Niektórych widzów nie przekonuje również sama Godzilla, gdyż niemal do złudzenia przypomina T-Rexa. No i jest durnym gadem, a nie sprzymierzeńcem ludzkości czy ostrzeżeniem przed eksperymentami z bronią jądrową. Emmerich japońską wizje spłycił, ale i rozbuchał. Stworzył blockbuster, który prawdziwych fanów Godzilli z pewnością rozczaruje, za to oczaruje miłośników naprawdę efektownej demolki. Czego ty oczekujesz od kina?

Zobacz, jeśli:
– Lubisz rozwalające się miasta
– Kochasz dinozaury

Odpuść sobie, jeśli:
– Uwielbiasz Godzillę za jej inteligencję
– Nie lubisz amerykańskich blockbusterów

Michał Zacharzewski

Godzilla, 1998, reż. Roland Emmerich, wyst. Matthew Broderick, Jean Reno, Maria Pitillo, Hank Azaria, Kevin Dunn, Michael Lerner, Harry Shearer, Arabella Field

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

 

Jedna uwaga do wpisu “Godzilla (1998)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.