Jestem numerem cztery

Nie wiem, jakim ja jestem numerem, ale na pewno jakimś innym. Jestem numerem cztery nie powstało bowiem z myślą o mnie. To bajeczka dla nastolatków, która opowiada wtórną historię o walce dobra ze złem. Pierwsze reprezentuje nastolatek John (Alex PettyferMagic Mike, Katyń. Ostatni świadek), w rzeczywistości kosmita z Lorien. Drugim są Mogadoriane, którzy podbili jego rodzinną planetę i teraz wyłapują niedobitków. John jest czwarty na ich liście, a że „trójkę” właśnie dopadli…

Cóż, może chłopak znajduje się w niebezpieczeństwie, jednak zupełnie się tym nie przejmuje i żyje jak przeciętny nastolatek. Surfuje, imprezuje, romansuje, no i uczy się w zwykłej szkole, skutkiem czego jego opiekun, wojownik imieniem Henri (Timothy OlyphantPewnego razu… w Hollywood, Szklana pułapka 4.0), codziennie wieczorem musi hakować serwisy społecznościowe i usuwać wszelkie ślady jego bytności na Ziemi. Kiedy w Johnie zaczną budzić się potężne moce, przypominające LED-owe latarki ukryte w dłoniach, ukrywanie się zacznie być wyzwaniem.

Jestem numerem cztery to taki filmowy półprodukt zrobiony według sprawdzonego przepisu. Jest przystojny nastolatek, jest dziewczyna, która mu się podoba, no i ciapowaty kumpel. Do tego pojawia się zagrożenie, z którym trzeba będzie się zmierzyć w efektownym, przeładowanym efektami specjalnymi finale. Resztę seansu wypełniają sceny, które starsi widzowie widzieli już niejeden raz. Banalne szopki szkolne, schematyczne awantury i bijatyki, niezbyt głębokie rozkminy.

Wielu rzeczy nie wiadomo lub zostają wyjaśnione banałami i rozwiązaniami typu deus ex machina. Dlaczego kosmici chcą zabić Johna? Czemu stosują tak prostackie metody, choć niby są bardziej zaawansowani technologicznie? Jakim cudem udaje się utrzymać istnienie obcych w tajemnicy przed światem? Najgorsze, że Jestem numerem cztery nie trzyma w napięciu ani nie śmieszy. Ma szybkie tempo i niezłe efekty, dlatego nadaje się na nudny wieczór, ale… to taka rozrywka klasy B ubrana w efektowne piórka.

Zobacz, jeśli:
– Masz trzynaście lat
– Uważasz, że kosmici muszą być przystojni (ale nie wszyscy)

Odpuść sobie, jeśli:
– Też ukrywasz skrzela pod plasterkami
– Lubisz filmy, w których akcja ma jakiś sens

Michał Zacharzewski

Jestem numerem cztery, I Am Number Four, 2011, reż. D.J. Caruso, wyst. Alex Pettyfer, Timothy Olyphant, Teresa Palmer, Dianna Agron, Callan McAuliffe, Kevin Durand, Jake Abel, Patrick Sebes

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.