Chłopiec i wilk

Niemal co tydzień do kin trafiają nowe produkcje dla dzieci. Najczęściej są to film animowane o abstrakcyjnych fabułach, pełne gadających kur (Agent Kot), szkieletowych zmarłych (Salma w krainie dusz) czy rozhasanych klocków (LEGO Przygoda 2). Tymczasem kino powinno też mówić – choćby w baśniowy sposób – o rzeczywistych problemach realnych ludzi. I tak kiedyś robiło, za pomocą filmów fabularnych przeznaczonych dla najmłodszych widzów. Tarapaty, Dzień czekolady czy Mamy talent to nieliczne dowody na to, że wciąż może to robić.

Chłopiec i wilk opowiada o trzech braciach, którzy w czasie wakacji spotykają się w rozpadającym się domu swojej matki. Osiemdziesięcioletnia, schorowana staruszka nie daje rady się nim zajmować, lecz panowie oddalają od siebie myśl, że trzeba coś z tym zrobić. Tymczasem ich dzieci beztrosko bawią się w okolicy i nie myślą o ich problemach. Przynajmniej aż do wieczoru bajek, w czasie którego kobieta wspomina im o wilku. Kiedyś – jeszcze jako młoda dziewczyna – zgubiła się w okolicznych lasach i uratował ją tytułowy zwierzak. Puścił ją jednak wolno, kiedy obiecała mu, że kiedyś wróci do niego, by opowiedzieć mu o swoim życiu. I teraz właśnie chce do niego odejść.

Dla nas, dorosłych, Chłopiec i wilk to opowieść o żegnaniu się z bliskimi i przygotowywaniu ich na własną śmierć. Dzieci z filmu bajkę babci odbierają zupełnie inaczej. Postanawiają schwytać wilka i przekonać go do tego, by jej nie zabierał. Przeżywają tym samym wspaniałą wakacyjną przygodę, której pewno nie zapomną do końca swojego życia. Owszem, trochę nierealną, ale jednocześnie bliską temu, co każdy z nas pamięta z wakacji. Słońce, woda, piach, banda przyjaciół i wielkie wyprawy na drugą stronę lasu – to wszystko tutaj jest i przywołuje klimat dzieciństwa.

Niektórzy krytycy czepiają się, że Chłopiec i wilk serwuje widzom zbyt sielankowy klimat, a dorosłych portretuje nie do końca poważnie. Ale czy świat nie wygląda tak z perspektywy dziecka? Według mnie Francuzom udało się przygotować ciepłe i nastroje kino dla młodego widza. Słoneczne, kolorowe, bajkowe i nie takie głupie. Szkoda, że przez polskie ekrany wędruje niezauważone. Niedocenione. W głębokim cieniu szalonych opowieści o Śnieżkach czy gadających miśkach.

Zobacz, jeśli:
– Masz 6 lat
– Lubisz wakacyjne klimaty beztroski

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie cierpisz dzieci, wilków i lasu
– A tym bardziej bajek!

Michał Zacharzewski

Chłopiec i wilk, Ma famille et le loup, 2019, reż. Adrià Garcia, wyst. Carmen Maura, Enzo Ingignoli, Charline Emane, Pierre Rochefort, Bruno Salomone, Franc Bruneau, Baptiste Sornin, Tatiana Gousseff

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Jedna uwaga do wpisu “Chłopiec i wilk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.