Śnieżka i fantastyczna siódemka

Która to już animowana Śnieżka? Mam wrażenie, że co roku kolejna wersja jednej z najsłynniejszych bajek trafia do kin. A jeśli akurat kolejnej wersji brakowało, to Śnieżka pojawiała się przynajmniej jako gość specjalny. Jak dotąd żadna produkcja nie mogła się równać z tą klasyczną, przygotowaną przez Disneya. Śnieżka i fantastyczna siódemka też nie ma do niej startu, choć jest niebrzydka i chwilami autentycznie śmieszna.

Chińskie studio odpowiedzialne za ten film postanowiło troszkę zamieszać w klasycznej bajce. Oto Śnieżka jest… pulchna. Pulchna i z tego powodu mało królewska. Niełatwo byłoby znaleźć królewicza, który by się w niej zakochał, dlatego autorzy podsuwają jej magiczną jabłoń macochy. Kto zeżre jej owoc, zyska czerwone pantofelki gwarantujące wieczne piękno i młodość. To dzięki nim Śnieżce uda się prysnąć z zamku i wyruszyć na poszukiwania zaginionego ojca.

Zgodnie z tradycją macocha będzie usiłowała ją dopaść i odebrać jej obuwie. Z pomocą królewnie przyjdzie siedem zielonych gnomów, niegdyś dzielnych rycerzy, na których ktoś rzucił parszywe zaklęcie. Odczarować ich może jedynie pocałunek, więc przez większą część projekcji Merlin, Artur i pozostałe liliputki będą rywalizować o względy pięknej Śnieżki. Gdzieś w tle pojawi się przesłanie mówiące, że prawdziwe piękno znajduje się wewnątrz, ale wątpię, żeby film kogokolwiek do tej teorii przekonał. Scenarzyści nieco się tu pogubili, chociażby ośmieszając barona Frajera.

Na szczęście dają radę wszyscy inni. Choćby animatorzy, którzy nie wspięli się może na poziom swoich kolegów ze Stanów Zjednoczonych, jednak stworzyli kolorowych świat pełen drobnych szczegółów. Spisali się znacznie lepiej od swoich europejskich kolegów, zwłaszcza tych zza naszej wschodniej granicy. Na wysokości zadania stanęli też tłumacze, dzięki którym Śnieżka i fantastyczna siódemka rozśmieszy tak dzieci, jak i ich rodziców.

A zatem Śnieżka i fantastyczna siódemka to przyjemna dla oka bajka z morałem. Co prawda opowiada inną historię niż tę, którą znały nasze babcie, ale bawi całkiem skutecznie. Nie nudzi, nie straszy (choć też nie stroni od animowanej przemocy), a na koniec pokazuje, że nawet i otyła Śnieżka może oczarować przystojnego rycerza.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz zabawne, ładnie animowane kreskówki
– Też uważasz, że ważniejsze jest wnętrze

Odpuść sobie, jeśli:
– Unikasz dziwacznych zwrotów akcji
– Nie lubisz filmów, w których paru scen ewidentnie brakuje

Michał Zacharzewski

Śnieżka i fantastyczna siódemka, Re-deu-syu-jeu, 2019, reż. Sung-ho Hong

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

V

Jedna uwaga do wpisu “Śnieżka i fantastyczna siódemka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.