Lara Croft: Tomb Raider

Lata dziewięćdziesiąte były okresem eksperymentów. Hollywood dopiero rozpoczynało romansowanie z grami video i jeśli w nie inwestowało, to ostrożnie. Niewielkie budżety, mało znani aktorzy, reżyserzy stawiający pierwsze kroki w branży. Kiedy okazało się, że to jest jakiś pomysł, Paramount Pictures postanowił zaryzykować. Lara Croft: Tomb Raider miał być filmem, jakiego dotąd nie było.

Po pierwsze, kupiono jedną z najmocniejszych marek końca lat dziewięćdziesiątych. Pierwsza część Tomb Raider zadebiutowała na rynku w 1996 roku i okazała się wielkim przebojem. Jej bohaterka, Lara Croft, w przeciągu kilku miesięcy stała się symbolem seksu i jako pierwsza wirtualna postać trafiła na rozkładówkę Playboya. Znali ją więc wszyscy, nawet ci, którzy grami specjalnie się nie interesowali.

Kolejne wybory twórców Lara Croft: Tomb Raider okazały się równie ciekawe. Reżyser Simon West był doświadczonym wyrobnikiem, miał na swoim koncie Con Air i Córkę generała. Do głównej roli wybrano uchodzącą wówczas za czołową seksbombę kina Angeline Jolie (Czarownica, Oszukana), a partnerować mieli jej papa Jon Voight w życiowej roli jej ojca (Anakonda, Zoolander) oraz Daniel Craig. Budżet ustalono na wysokości 115 milionów dolarów, co gwarantowało naturalne plenery i dopracowane efekty specjalne. To z całą pewnością nie miał być kolejny Street Fighter.

A fabuła Lara Croft: Tomb Raider? W dzieciństwie ojciec opowiadał Larze o tajemniczych Illuminati, którzy poszukiwali starożytnego zegara pełniącego rolę klucza do talizmanu, który otworzyłby przed nimi czas i przestrzeń. Nieoczekiwanie okazuje się, że wciąż go szukają, a ów zegar znajduje się w kolekcji skarbów, które Lara odziedziczyła po swoim ojcu. Dziewczyna niemal od razu wyrusza na poszukiwanie artefaktu. Tym bardziej, że papa nawiedza ją we snach…

Lara Croft: Tomb Raider  niewątpliwie jest filmem widowiskowym, przykładem kina przygodowego rodem z XXI wieku. Szybkie tempo akcji, spektakularne pościgi i ucieczki, efektowne starcia w malowniczych lokacjach – to robi wrażenie. Problem w tym, że nie zawsze to, co sprawdza się na ekranie telewizora podłączonego do konsoli, równie dobrze wypada na wielkim ekranie. Już sama Lara w filmie nie jest postacią wiarygodną, raczej kreskówkowo-komiksową matrycą, którą najłatwiej zaakceptować, kiedy chodzi się jeszcze do podstawówki.

Fabuła filmu okazuje się nieco nonsensowna i, co najgorsze, nie trzyma w napięciu. Jasne, są sceny zaskakujące, ujęcia, w których widać pomysł, i detale, które autentycznie bawią. Jednak całość jest nakręconym na chłodno widowiskiem, które może i ładnie wygląda, ale nie porusza. Nie angażuje. A gra angażowała…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz Larę
– Lubisz Angelinę
– Lubisz kino przygodowe

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na coś na miarę Indiany Jonesa
– Nie widziałeś nowego Tomb Raidera

Michał Zacharzewski

Lara Croft: Tomb Raider, 2001, reż. Simon West, wyst. Angelina Jolie, Iain Glen, Jon Voight, Daniel Craig, Noah Taylor, Chris Barrie, Richard Johnson

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.

Jedna uwaga do wpisu “Lara Croft: Tomb Raider

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.