W Polsce Ted Bundy nie jest postacią powszechnie znaną. Co innego w Stanach Zjednoczonych – tam ten seryjny morderca nadal rozpala głowy miłośników historii z dreszczykiem. Wciąż kręci się o nim filmy i pisze książki, wciąż analizuje jego zeznania i sposób działania. Dlatego właśnie reżyser Joe Berlinger postanowił znaleźć oryginalny pomysł na opowiedzenie o nim. I znalazł go. Otóż w Podły, okrutny, zły zrezygnował z opisywania jego działalności. Skupił się na tym, czego w innych filmach nie widać.
W 1969 roku czarujący, wygadany Ted (Zac Efron – Co ty wiesz o moim dziadku?, Baywatch) zwraca uwagę na nieśmiałą Liz. Niemal od razu zakochuje się w niej i przez pięć kolejnych lat pomaga jej wychowywać córeczkę z poprzedniego związku. Dla małej jest dobrym, kochającym ojczymem, dla Liz cudownym facetem. Dlatego sporym wstrząsem jest dla niej dzień, w którym w lokalnej gazecie dostrzega portret pamięciowy podobnego do niego mężczyzny, który brutalnie zamordował dwie kobiety nad pobliskim jeziorem.
Wkrótce rozpoznany przez świadka wydarzenia Ted zostaje aresztowany. Upiera się jednak, że jest niewinny. Podczas widzenia powtarza Liz, że wkrótce zostanie oczyszczony ze wszystkich zarzutów, a jego odsiadka to efekt policyjnego spisku. Jednak z miesiąca na miesiąc jego sytuacja staje się coraz trudniejsza. Policja łączy go z morderstwami w innych stanach, zaś wobec coraz mocniejszych dowodów prawnicy zaczynają mówić o ugodzie… Dożywociu zamiast kary śmierci w zamian za przyznanie się. Tyle że Ted nie chce o tym słyszeć. W końcu jest niewinny.
Podły, okrutny, zły koncentruje się na procesie Teda, jego ucieczce z więzienia, a także próbach przekonania sędziego (John Malkovich – Śmieszny ślub, Oszukana) o swojej niewinności. Gdybyśmy nie wiedzieli, o kim jest film, pewnie byśmy mu uwierzyli. Podobnie jak Liz, Carole (Kaya Scodelario – Więzień labiryntu, Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara) czy tłumy młodych dziewczyn oglądających proces w telewizji. Berlinger nie analizuje ich fascynacji. Nie zagłębia się też w psychikę Teda, w możliwe przyczyny jego morderczej działalności. Pokazuje go jako sympatycznego faceta, jakby chciał zabawić się z widzami. Tyle że to żadne osiągnięcie – tak naprawdę nie oglądamy przecież historii mordercy.
Fani kina na pewno ucieszą się z kolejnej kinowej roli Jima Parsonsa (Teoria wielkiego podrywu, Mroczne wizje) oraz ponownie wracającego do aktorstwa Haleya Joela Osmenta (Szósty zmysł, Kieł). Po prawdę o Tedzie będą musieli się udać na Netfliksa, gdzie czeka dziesięcioodcinkowy serial dokumentalny tegoż Berlingera. Podły, okrutny, zły to tylko filmowa sztuczka. Pusta, błaha i słabo zagrana.
Zobacz, jeśli:
– Interesujesz się seryjnymi mordercami.
– Kochasz Efrona od czasów HSM
Odpuść sobie, jeśli:
– Wierzysz, że Parsons zagra inaczej niż w TBBT
– Sądzisz, że chłopak z Szóstego zmysłu wyrósł na przystojniaka
– Chcesz poznać prawdę o Bundym
Michał Zacharzewski
Podły, okrutny, zły, Extremely Wicked, Shockingly Evil and Vile, 2019, reż. Joe Berlinger, wyst. Zac Efron, Lily Collins, Kaya Scodelario, Jim Parsons, John Malkovich, Haley Joel Osment
Ocena: 5/10
Polub nas na Facebooku!
5 uwag do wpisu “Podły, okrutny, zły”