Baywatch. Słoneczny patrol

Przygotowanie kinowej wersji popularnego serialu z lat osiemdziesiątych jest sporym wyzwaniem, o czym boleśnie przekonał się Michael Mann. Jego Policjanci z Miami zaskoczyli publiczność mrocznym klimatem oraz zupełnie innym stylem opowiadania historii, w efekcie ponieśli finansową klęskę. Seth Gordon postanowił nie popełniać tych błędów. Jego Baywatch. Słoneczny patrol to beztroska, plażowa komedia z wątkiem kryminalnym, okraszona gwiazdorską obsadą i sporą ilością niezbyt ambitnych żartów. Zaskakuje jedynie decyzja o przeniesieniu akcji do… Miami właśnie. Widać to dobre miasto na remake.

Mitch Buchannon (Dwayne Johnson) jest szefem drużyny ratowników nadzorujących jedną ze słonecznych plaż. Całymi dniami wystaje w budce ratowniczej, wypatrując tonących. Zajmuje się również wyłapywaniem grasujących na plaży złodziei, ostrzeganiem beztroskich turystów przed rekinami, wreszcie próbą ustalenia, skąd w wodzie od czasu do czasu pojawiają się niewielkie woreczki z groźnym narkotykiem. Braki kadrowe zmuszają go również do przeprowadzenia egzaminu na ratownika i wybrania spośród grupki kandydatów trzech przyszłych współpracowników. Jednego z nich, aroganckiego mistrza pływackiego Matta Brody’ego (Zac Efron), próbuje wepchnąć mu do drużyny miejscowy urzędnik.

Początek filmu jest zabawny. Bohaterowie sypią dowcipami jak z rękawa, zaliczają też mniej lub bardziej zabawne wpadki. Upalne słońce i skąpe stroje zachęcają do flirtu, więc Matt – który porzygał się na olimpiadzie i dlatego rozstał ze sportem – próbuje zwrócić na siebie uwagę pięknej Summer (Alexandra Daddario), zaś ciamajdowaty Ronnie (Jon Bass) usiłuje poderwać C. J. (Kelly Rohrbach), przez co kończy z siusiakiem zaczepionym o szczebelki drewnianego leżaka. Z czasem jednak rozpędu nabiera wątek kryminalny. Bohaterowie wpadają na trop szajki przemycającej narkotyki i bezskutecznie próbują zainteresować sprawą miejscową policję.

Szkoda, że humor Baywatch. Słoneczny patrol stoi na przeciętnym poziomie. Film próbuje być równie zabawny co Asy bez kasy czy chociażby Randka na weselu, jednak na próbach się kończy. Twórcy nie wiedzą, czy chcą nakręcić parodię serialu czy też jego bezpośrednią kontynuację, serwują więc zgrane dowcipy oraz pozbawione ikry sceny akcji. Widoczny w jednej ze scen pożar jachtu razi tanimi efektami specjalnymi, wkurza też, że kobiety kompletnie nie mają czego grać. Cały ciężar bawienia publiczności spoczywa na barkach trójki Johnson-Efron-Bass, ci zaś nie do końca wywiązdują się z zadania. Pewnie dlatego, że grają wkurzających debili. Cóż, to mógł być całkiem sympatyczny, wakacyjny film. Wyszedł jednak niezbyt zjadliwy kotlet, który dobrze wygląda tylko na zdjęciach w menu. Najgorsze, że swoich fanów znajdzie, bo wymagania widzów spadają od lat. Czy naprawdę bawią nas już głównie siusiaki?

Michał Zacharzewski

Baywatch. Słoneczny patrol, Baywatch, reż. Seth Gordon, wyst. Dwayne Johnson, Zac Efron, Jon Bass, Alexandra Daddario, Ilfenesh Hadera, Kelly Rohrbach, Pamela Anderson, David Hasselhoff, Oscar Nunez

Ocena: 4,5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Baywatch. Słoneczny patrol

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s