Więzień labiryntu

Pecha miał trochę ten film. Wchodził na ekrany jako ekranizacja kolejnej powieści dla młodzieży. Był więc postrzegany jako nowy Zmierzch, nowe Igrzyska śmierci czy choćby Niezgodna. Tymczasem Więzień labiryntu to powieść dla chłopaków, dużo bardziej dynamiczna i sensacyjna. Nie ma tu naiwnych romansów, nie ma trudnych wyborów, którego chłopaka wybrać. Jest za to ciekawy pomysł, czysta akcja oraz… parę odniesień do Władcy much.

Kilkunastoletni Thomas (Dylan O’BrienStażyści, American Assassin) budzi się w ciemnej przemysłowej windzie. Nie pamięta, kim właściwie jest i czym do tej pory się zajmował. Nie wie również, gdzie właściwie się znajduje. Po chwili dociera na górę, na światło słoneczne, gdzie czeka już na niego grupa obcych mu chłopaków. Żyją w gigantycznym ogrodzie otoczonym wielkim murem-labiryntem. Tworzą niewielką społeczność, nieco skonfliktowaną, ale mającą też własne prawa.

Chłopaki nie mają przyszłości. Nic nie pamiętają. Oczywiście chcą wydostać się na zewnątrz, jednak ukryty za ścianami labirynt stale się zmienia, w dodatku zamieszkują go niebezpieczne mechaniczne stworzenia. Kto je stworzył i w jakim celu? Odpowiedź na to pytanie przynoszą kolejne części filmu, gdyż Więzień labiryntu to zaledwie prolog większej opowieści. Prolog o tyle ciekawy, że pozwalający przyjrzeć się społeczności stworzonej przez młodych, cierpiących na amnezję chłopaków, którzy walczą o przywództwo, którzy próbują ułożyć sobie świat bez dorosłych.

Jednak Więzień labiryntu po pewnym czasie zamienia się w niezłe kino sensacyjne. Thomas wraz z pozostałymi bohaterami raz po raz próbuje sforsować labirynt. Szaleńcze biegi przez najeżoną pułapkami konstrukcję trzymają w napięciu i zaskakują. Podtrzymują też zainteresowanie widza, który do końca nie wie, z czym właściwie ma do czynienia. Skąd mur? Czemu chłopaków za nim umieszczono? Co znajduje się po drugiej stronie? Odpowiedź nie jest może zaskakująca, ale Więzień labiryntu pozostaje najciekawszym filmem tej serii. Skończy się mur, skończy się bowiem oryginalność historii.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz młodych chłopców
– Marzysz o połączeniu Cube z Yamakashi

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz czegoś na miarę Władców much
– Przeszkadza ci lekki chaos fabularny

Michał Zacharzewski

Więzień labiryntu, The Maze Runner, 2014, reż. Wes Ball, wyst. Dylan O’Brien, Aml Ameen, Ki Hong Lee, Blake Cooper, Thomas Brodie-Sangster, Will Poulter, Dexter Darden

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Więzień labiryntu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.