Agent XXL

Czarnoskórzy komicy uwielbiają przebierać się za grubasów. Sięgają po charakteryzację wspartą niewielką ilością efektów specjalnych, po czym zamieniają się w monstrualnie otyłych i puszczających bąki ludzi o złotym sercu. Bredzę? Mam wrażenie, że nie. Wystarczy przecież wspomnieć Eddiego Murphy’ego i jego filmy o szalonym profesorze Klumpie czy Tylera Perry’ego ze wściekłą Madeą. Martin Lawrence też miał taki epizod. W Agencie XXL.

Z więzienia ucieka niezwykle groźny przestępca Lester Vesco (Terrence HowardIron Man, Polisa na życie). Na swoim koncie ma morderstwa i napady na banki, jest więc człowiekiem, z którym należy się obchodzić bardzo ostrożnie. Dlatego jego tropem ruszają dwaj wyśmienici agenci, Malcolm Turner (Martin Lawrence) i John (Paul Giamatti Love & Mercy, Morgan). Zamierzają zastawić na niego pułapkę w niewielkim miasteczku położonym w Georgii, w domu należącym do otyłej, czarnoskórej kobiety nazywanej Wielką Mamuśką. To babcia byłej dziewczyny Lestera, osoba naprawdę niesamowita…

Malcolm postanawia się pod nią podszyć. Z pomocą centrali FBI przepoczwarza się w otyłą kobietę, a nawet uczy jej charakterystycznego głosu. Ma tylko nadzieję, że nie będzie musiał zbyt długo udawać Wielkiej Mamuśki. Nieoczekiwanie jednak na głowę zwala mu się jej wnuczka wraz z synkiem. Agent musi nie tylko dalej prowadzić śledztwo, ale i odwalać obowiązki swojej gospodyni. Zadanie to wcale nie będzie proste, za to całkiem zabawne.

Oczywiście pod warunkiem, że lubi się nieskomplikowany humor przeznaczony dla niezbyt dobrze wyedukowanej publiczności, gdyż za taką uchodzili w momencie premiery Agenta XXL czarnoskórzy Amerykanie. Film nie jest może wulgarny, ale bywa dosadny, a wiele dowcipów sprowadza się do aluzji seksualnych czy puszczania bąków. Nie da się ukryć, że twórcy starali się jechać na jednym patencie i trochę go przez to zajechali. Efekt? Powstała komedia dla miłośników określonego typu humoru. A że jest ich na świecie dużo, doczekała się nawet sequela.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz komedie o czarnoskórych
– Puszczanie bąków cię śmieszy

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie przepadasz za śmianiem się z ludzkich przypadłości
– Oczekujesz żartów na poziomie

Michał Zacharzewski

Agent XXL, Big Momma’s House, 2000, reż. Raja Gosnell, wyst. Martin Lawrence, Nia Long, Paul Giamatti, Jascha Washington, Terrence Howard, Anthony Anderson, Carl Wright, Octavia Spencer, Cedric the Entertainer, Ella Mitchell

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.