Morgan

zdalaW ostatnich latach kino science-fiction chętnie sięga po tematy filozoficzne, pozwalające mu zastanowić się nad sensem człowieczeństwa czy w ogóle życia. Obrazy takie jak Ex Machina czy Klucz do wieczności w lepszym lub gorszym stylu próbują wyrwać się z getta przeznaczonego dla filmów schematycznych, pozbawionych jakiejkolwiek głębi. Morgan też do nich należy.

Bohaterką nakręconego przez syna Ridleya Scotta thrillera jest tytułowa Morgan. To dziewczyna, która narodziła się w wyniku eksperymentu wielkiej korporacji. W ciągu zaledwie pięciu lat wyrosła na piękną i inteligentną nastolatkę. Niestety, nigdy nie opuściła ośrodka, w którym przyszła na świat. Nic dziwnego, że rosła w niej frustracja, która w ostateczności doprowadziła do agresywnego zachowania. Morgan zaatakowała swoją opiekunkę. Wykłuła jej oko. Teraz tego żałuje. Jej stan psychiczny zostanie oszacowany przez psychologa, a ona sama pozostawiona przy życiu bądź zlikwidowana.

Akcja filmu rozpoczyna się wraz z pojawieniem się w ośrodku Lee Weathers, zimnej korporacyjnej specjalistki do spraw oceny i likwidowania szkód. Dla niej, podobnie jak dla zarządu firmy, Morgan jest jedynie obiektem pozbawionym człowieczeństwa. Jednak naukowcy, którzy przez pięć lat zajmowali się dziewczyną, traktują ją zupełnie inaczej. Widzą w niej dziecko, osobę im bliską, zdolną odczuwać. Jaka jest naprawdę? Prawdę poznamy… oglądając trailer. Zdradza on właściwie wszystko.

Początkowo Morgan obiecuje wiele. Stawia ciekawe pytania, frapuje, niepokoi, ale też zmusza do myślenia. Niestety, dość szybko zaczyna zmierzać w stronę banalnego krwawego horroru, w dodatku wtórnego i pozbawionego napięcia. Niektóre sceny, zamiast straszyć, zwyczajnie bawią, inne zaś sugerują końcowy twist, w sumie dość oczywisty i przewidywalny. Szkoda też, że znani aktorzy w rolach drugoplanowych są zwyczajnie niewykorzystani – pojawiają się na zbyt krótko bądź nie mają nic do zagrania. W efekcie film pozostawia poczucie niedosytu. Po raz kolejny ciekawy pomysł został niewykorzystany.

Michał Zacharzewski

Morgan, reż. Luke Scott, wyst.: Kate Mara, Toby Jones, Jennifer Jason Leigh, Anya Taylor-Joy, Michelle Yeoh, Paul Giamatti
Ocena: 5/10

Reklamy

5 uwag do wpisu “Morgan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.