Taxi 4

Ryba psuje się od głowy, a seria Taxi od części trzeciej. Nie była ona zła, ale sprawiała wrażenie wtórnej. Przewidywalnej. Pozbawionej tej świeżości, którą miał oryginał. Część czwarta również nie zachwyca. Sprawia wrażenie wymęczonej i złożonej ze znanych już widzom schematów. Nic dziwnego, że na część piątą trzeba było czekać długich 11 lat.

Groźny belgijski przestępca trafia na komisariat w Marsylii. Ma tam spędzić zaledwie kilka godzin, a potem zostać wysłany do więzienia w Kongo. Émilien (Frédéric Diefenthal) wykazuje się jednak daleko posuniętą naiwnością i puszcza go wolno. Siłą rzeczy wylatuje z policji. Aby odzyskać dobre imię, postanawia samodzielnie złapać bandytę. Ma spore szanse, bo po wyjściu z celi bandyta wsiadł do taksówki. Tak, tej taksówki, którą jeździ przyjaciel Émiliena, trzy razy inteligentniejszy od niego Daniel (Samy Naceri).

Twórcy Taxi 4 wpadli w koleiny poprzedniej części. Tam na początku filmu pojawiał się Stallone, tu biega Dijbril Cisse, znany wówczas piłkarz, który w filmie szykował się do transferu do Olimpique Marsylia. Na skutek wypadku na autostradzie ma jednak problemy z dotarciem na mecz i wówczas z pomocą przychodzi mu Daniel i jego Peugeot 407. Chyba najszybszy samochód w całej Francji, w tym odcinku wyraźnie niewykorzystany. Zdecydowanie więcej tu policji, a mniej pościgów.

Na szczęście wygłupów nie brakuje. Dominuje tradycyjnie już humor slapstickowy oraz daleko posunięta głupota policjantów. Trudno nie śmiać się też podczas szalonego finału, kiedy to naćpany (przypadkowo) komisarz demoluje piękną willę przy pomocy całego posiadanego przez siebie sprzętu. Jeśli dodać do tego uwielbiane we Francji dowcipy z Belgów, robi się całkiem wesoło. Choć zdecydowanie nie tak fajnie jak kiedyś.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tę serię
– Lubisz szybkie samochody

Odpuść sobie, jeśli:
– Już poprzednia część cię nie zachwyciła
– Jesteś Belgiem

Michał Zacharzewski

Taxi 4, 2007, reż. Gerard Krawczyk, wyst. Samy Naceri, Frederic Diefenthal, Emma Wiklund, Bernard Farcy, Edouard Montoute, Djibril Cisse, Jean-Luc Couchard

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.