Śmierć nadejdzie dziś 2

Nie, to nie jest kontynuacja tego Jamesa Bonda, w którym błysnęła Halle Berry. Tam śmierć nadchodziła jutro, tu pojawia się dziś.

Przypomnę zatem: Śmierć nadejdzie dziś całkiem zgrabnie połączyło klasyczny slasher z komedią spod znaku Dnia świstaka. Tree (Jessica Rothe – Parallels, La La Land) budziła się co rano w tym samym pokoju akademika, by wieczorem zginąć z rąk mordercy w masce bobasa. Początkowo była w szoku, potem na wszystkich się wkurzała, wreszcie zakasała rękawy i dopadła drania. W ten sposób wydostała się z pętli czasowej i zaczęła normalnie żyć.

Pamiętasz Ryana (Phi Vu Logan: Wolverine, Kickboxer: Vengeance), chłopaka o azjatyckich rysach, który codziennie rano wpadał do pokoju? Spoglądamy na wydarzenia z jego perspektywy. Gość przychodzi do akademika, zagląda do pokoju kumpla, skąd wyrzuca go Tree, potem wraz z przyjaciółmi odpala reaktor kwantowy, nad którym pracują. Niestety, dziekan nie pozwala doprowadzić eksperymentu do końca. Wkrótce później Ryan zostaje zamordowany przez człowieka w masce bobasa.

Tak, tak, dzień zaczyna się powtarzać. A ściślej powtarza się tylko raz, gdyż producenci doszli do wniosku, że chłopak o azjatyckich rysach nie może być głównym bohaterem filmu. Kolejne uruchomienie eksperymentu sprawia, że Tree wraca do znanego sobie z pierwszej części kółka. Tyle tylko, że w nieco innym wymiarze. Mordercą jest już kto inny, nie zgadza się też kilka innych detali, które sprawiają, że Śmierć nadejdzie dziś 2 ogląda się z zaciekawieniem.

Twórcy zmienili tonację filmu. Poszli w stronę komedii, ograniczając horrorowe wątki. To znaczy nadal Tree tropi mordercę, a ten raz po raz robi jej kuku, ale… bohaterka chętniej kombinuje, jak wrócić do własnego wymiaru. Do tego dochodzi wątek obyczajowy, który miał zapewne wzruszać, tymczasem zupełnie nie przekonuje. Element fantastyczny jest naciągany, strachu za wiele nie ma, na szczęście całość wciąż bawi, a Rothe jak zwykle robi przezabawne miny.

Śmierć nadejdzie dziś 2 nie jest filmem złym. Po prostu nie wykorzystuje swojej szansy. Naprawdę cieszyłem się, że idę na ten film do kina, a wyszedłem rozczarowany. Ciekawiej byłoby zobaczyć zmagania Ryana z pętlą czasową niż powtórkę z przygód Tree. Wolałbym też zagłębić się w alternatywną rzeczywistość, a nie traktować jej jako pretekstu do rozbudowy wątku obyczajowego. Przeciągnięte zakończenie w połączeniu z raczej oczywistą tożsamością mordercy to kolejne wady tej produkcji. Tyle że w filmie chodziło o śmiech, a nie zagadkę kryminalną. A z tego „chodzenia” obraz Christophera Landona (z tych Landonów) wywiązuje się nieźle.

Zobacz, jeśli:
– Podobała ci się część pierwsza
– Szukasz filmu w stylu Dnia świstaka
– Chcesz się pośmiać

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na fajny slasher
– W SF wyżej cenisz S niż F

Michał Zacharzewski

Śmierć nadejdzie dziś 2, Happy Death Day 2U, 2019, reż. Christopher Landon, wyst. Jessica Rothe, Israel Broussard, Phi Vu, Suraj Sharma, Sarah Yarkin

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.