Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia

Po spektakularnym sukcesie Igrzysk śmierci powstanie kontynuacji wydawało się czymś tak oczywistym jak pojawienie się Świętego Mikołaja w grudniu. I rzeczywiście, prace nad sequelem rozpoczęto błyskawicznie, rezerwując terminy aktorom i najważniejszym technikom. Co prawda reżyser oryginału zdezerterował, wymawiając się innymi zobowiązaniami, ale udało się znaleźć nowego, nieco droższego – Francisa Lawrence’a (Jestem legendą, Constantine). Scenariusz do poprawek otrzymał z kolei Michael Arndt wraz z obietnicą 400 tysięcy dolarów za każdy tydzień pracy. Wyższych gaży zażyczyli też sobie aktorzy. Nic dziwnego, że budżet Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia wzrósł o ponad 50 milionów dolarów.

Akcja filmu toczy się wkrótce po wydarzeniach z części pierwszej. Katniss (Jennifer LawrenceCzerwona jaskółka, Pasażerowie) wraca w glorii chwały do rodzinnego dystryktu. Jednak wkrótce pojawia się u niej prezydent Snow (Donald SutherlandSzefowie wrogowie, Ella i John). Okazuje się, że jej czyny podburzyły naród i w wielu jego regionach zapanowały nastroje rewolucyjne. Katniss nie ma wyboru. Musi udawać, że nie działa z pobudek politycznych, lecz kierowała się miłością do Peety (Josh HutchersonEscobar: Historia nieznana). Tymczasem ogłoszone zostają kolejne igrzyska. Wziąć udział mają w nich zwycięzcy poprzednich…

Niestety, do tej produkcji wkradła się polityka. Dlatego przez ponad połowę filmu Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia niewiele się właściwie dzieje. Miejsce akcji zajmują niekończące się rozmowy, deklaracje, rozterki, prowokacje, głupawe utarczki słowne. Tym samym powstał zupełnie inny obraz niż dynamiczna część pierwsza, koncentrująca się na wydarzeniach pod kopułą. Przede wszystkim pozbawiony napięcia, skierowany bardziej do dziewczyn, których poruszą miłośne rozterki bohaterki.

Szkoda trochę, że stworzona przez Suzanne Collins jest tak nierealistyczna. W książce niekoniecznie to widać, pstrokaty i efekciarski film ujawnia sztuczność całej koncepcji. Opowieści bronić próbują aktorzy, zwłaszcza Jennifer Lawrence. Całkiem skutecznie, bo nie powstał przecież obraz tak zły jak kolejne części Zmierzchu. Powstał obraz przyzwoity, który w światowym box office zarobiło ponad 800 milionów dolarów, jak się później okazało, najwięcej z całej serii. To dobre kino dla miłośników youth adult. Niestety, dość szybko starzejące się. Minęło zaledwie pięć lat i – w odróżnieniu od Harry’ego Pottera – kolejnych nastolatków seria już nie rusza.

Zobacz, jeśli:
– Podobała ci się część pierwsza
– Chcesz zobaczyć kostiumy zaprojektowane przez McQueena

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz przegadanych produkcji
– Nie przepadasz za światami YA

Michał Zacharzewski

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia, The Hunger Games: Catching Fire, 2013, reż. Francis Lawrence, wyst. Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson. Liam Hemsworth, Woody Harrelson, Elizabeth Banks, Lenny Kravitz, Philip Seymour Hoffman, Donald Sutherland, Jeffrey Wright, Stanley Tucci, Toby Jones, Sam Claflin, Amanda Plummer

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.