Cudzoziemiec

Jonathan Cold (Steven SeagalLiberator, Bestia) pracował niegdyś jako tajny agent. Ze swoich dawnych obowiązków zrezygnował i obecnie zajmuje się dostarczaniem paczek. Od zwykłego kuriera przewożącego nakładki od glebogryzarki różni się jedynie tym, że paczki nie mogą wpaść w niepowołane ręce. Tak jest i tym razem – ma podjąć towar z Francji i dostarczyć go człowiekowi w Niemczech. Razem ze swoim kompanem Dunbarem dociera na niewielką, położoną na odludziu farmę, gdzie zostają zaatakowani przez najemników. Radzą sobie, ale paczki nie przekazują. Ich cel przeprowadził się bowiem do Warszawy…

Tak, tak, Cudzoziemiec to jeden z kilku filmów, które legenda kina akcji nakręciła w Warszawie i okolicach. Pamiętam, jak entuzjastycznie go tu przyjmowano, jak polska branża żyła tym wydarzeniem, jak polskie media cieszyły się, że wreszcie dogadujemy się z Hollywood. Nikt jakoś nie wspominał, że w 2003 roku Seagal był trzecioplanową gwiazdką i występował w samych kiepskich filmach. Cudzoziemiec też jest bardzo słaby. Wręcz fatalny! Nadrabiał jedynie niezamierzonymi absurdami, których dopatrzeć możemy się jedynie my, Polacy.

Trudno się nie śmiać, kiedy willa obrzydliwie bogatego drania okazuje się powszechnie znanym Warszawiakom Pałacem na Wodzie w Łazienkach. Albo kiedy w podziemiach niewielkiego budynku pośrodku pustkowia znajdujemy perony rodem z Dworca Centralnego, które zresztą szybko eksplodują. Końcowe sceny, nakręcone w starym spichlerzu w Modlinie, też budzą śmieszność. Irytuje za to bezsensowna przemoc (zabicie dziadka na parkingu, recepcjonistki), przerysowane postacie (kolejny czarnoskóry madafaka mówiący z teatralnym akcentem), wreszcie idiotyzmy w stylu skradający się facet z papierosem w łapie.

Cudzoziemiec to jeden z tych filmów, które należy oglądać z puszką piwa w ręce, śmiejąc się do rozpuku z kolejnych pomysłów twórców. Inaczej nie da się tego przeżyć. Steven Seagal upadł bardzo nisko, bawią też epizody znanych polskich aktorów, takich jak Saleta czy Zbrojewicz. Jeśli coś martwi, to szara tonacja Cudzoziemca. Może rzeczywiście Polska wydaje się obcokrajowcom tak szarym krajem? To nie pierwszy film, w którym tak nas pokazują…

Zobacz, jeśli:
– Chcesz mieć ubaw z tego, jak Polskę widzą scenarzyści
– Śmieszą cię absurdalne niekiedy pomysły speców od wyszukiwania lokalizacji
– Lubisz pośmiać się z polskich aktorów

Odpuść sobie, jeśli:
– Masz uczulenie na tandetę
– Nie cierpisz Seagala

Michał Zacharzewski

Cudzoziemiec, The Foreigner, 2003, reż. Michael Oblowitz, wyst. Steven Seagal, Max Ryan, Harry Van Gorkum, Jeffrey Pierce, Tomasz Tomaszewski, Ireneusz Kozioł, Lech Dyblik, Przemysław Saleta, Mirosław Zbrojewicz

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.