Czarny świt

Film Cudzoziemiec miał tylko jedną zaletę: nakręcono go w Polsce. Dzięki temu liczba scen czysto komediowych, zupełnie niezrozumiałych dla osób spoza naszego kraju, rosła w postępie geometrycznym. Trudno się bowiem nie śmiać z roli Zbrojewicza, z mieszkańców Pałacu Na Wodzie czy lokalizacji Dworca Centralnego. Wielka szkoda, że kontynuację tego filmu nakręcono w Kalifornii i Bukareszcie. To już nie to samo!

W Czarnym świcie powraca Jonathan Cold (Steven Seagal – Nico, Patriota), były agent CIA, który obecnie pracuje dla tego, który zapłaci mu najwięcej. Tym razem człowiekiem płacącym okazuje się międzynarodowy handlarz bronią, niejaki Michael Donovan (Julian Stone), który zleca bohaterowi odbicie brata z więzienia. Zadanie zostaje wykonane, więc Jonathan otrzymuje kolejne: ma dostarczyć pewnemu czeczeńskiemu terroryście części do bomby, za pomocą której bracia planują wysadzić centrum Los Angeles w powietrze.

Za reżyserię filmu wziął się Alexander Gruszyński, urodzony w Warszawie operator filmowy, który jeszcze w latach osiemdziesiątych wyemigrował do USA. Przez kilka lat kręcił tandetę, jednak z czasem zaczął otrzymywać propozycje pracy przy bardziej prestiżowych produkcjach. W 2005 roku zadecydował, że śladem Andrzeja Bartkowiaka i Janusza Kamińskiego wyreżyseruje film. Wybór padł na Czarny świt właśnie. I nie była to najlepsza decyzja.

Seagal jest w tym filmie fatalny, ociężały, nieruchawy, pozbawiony jakichkolwiek aktorskich atutów. W scenach akcji muszą go wspomagać montażyści. Także charakteryzatorzy i wizażyści, bo pomimo licznych ekwilibrystycznych skoków bohatera starannie ułożona (i koszmarna) fryzura nie zmienia mu się nawet o milimetr. Czarny świt to jeden z tych filmów, których Seagal powinien się wstydzić. Ostatnio właściwie tylko takie kręci. Jakim cudem ktoś chce to jeszcze oglądać?

Zobacz, jeśli:
– Chcesz zobaczyć upadek byłej gwiazdy kina akcji
– Leżysz w szpitalu i się koszmarnie nudzisz

Odpuść sobie, jeśli:
– Masz rozum
– Masz cokolwiek innego do zrobienia, choćby marchewkę do oskrobania

Michał Zacharzewski

Czarny świt, Black Dawn, 2005, reż. Alexander Gruszyński, wyst. Steven Seagal, Tamara Davies, John Pyper-Ferguson, Julian Stone, Nicholas Davidoff, Roman Varshavsky

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.