Zemsta frajerów

Student jak świat światem nie lubił się uczyć. Zgodnie z sięgającą czasów antycznych tradycją preferował wino, kobiety i śpiew, wymieniając czasami to pierwsze na piwo. I zawsze też po uczelniach krążyli młodzi ludzie, których owych dóbr brakowało. Biedacy, ciamajdy, przeciętniacy. Masa filmów o nich opowiadała. Choćby American Pie czy Wieczny student. W 1984 roku podwaliny pod ten gatunek kładła przebojowa Zemsta frajerów.

Bohaterów jest dwóch – to Lewis i Gilbert, typowe kujony w okularach, które świata poza komputerami nie widzą. Przyjęci na informatykę do college’u Adamsa liczą na spokojne studia, tymczasem problemy pojawiają się już na samym początku. Członkowie bractwa Alpha Beta, głównie przystojni i umięśnieni sportowcy, podczas jednej z imprez puszczają swój dom z dymem. Ponieważ dzięki występom w drużynie futbolowej zapracowali na szacunek szkoły, ta przydziela im mieszkania pierwszoroczniaków. Lewis i Gilbert tracą swoje lokum, ale udaje im się odbudować rujnowany budynek. W szkole robi się o nich głośno.

Jak łatwo się domyśleć, Zemsta frajerów zbudowana jest na bazie konfliktu między wysportowanymi przystojniakami oraz niezbyt atrakcyjnymi inteligentami. Ci pierwsi dysponują siłą, dzięki której posuwają się do niewybrednych żartów. Ci drudzy mają do dyspozycji mózgi, więc postanawiają się zemścić. Widz zyskuje dzięki temu okazję do pośmiania się – dowcipy nie zawsze są na wysokim poziomie, ale nie brakuje takich, które zwyczajnie bawią. Cóż, Zemsta frajerów to przecież American Pie lat osiemdziesiątych.

Jest jednak parę szczegółów różniących obie te produkcje. American Pie okazuje się obrazem technicznie lepiej zrealizowanym i bardziej dosadnym, nie unikającym nieparlamentarnego słownictwa. Starsza o kilkanaście lat produkcja ma za to znacznie więcej golizny. Wyznaje więc zasadę mniej mówić, a więcej robić, i potwierdza jedynie, jakie zmiany zaszły w purytańskim amerykańskim kinie. Wulgaryzacja w miejsce konkretów. Szczerze mówiąc – trochę szkoda.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz komedie z lat osiemdziesiątych
– Uważasz się za nerda

Odpuść sobie, jeśli:
– Durne amerykańskie komedie o piwie i dziewczynach nie kręcą cię
– Stare filmy dla emerytów też

Michał Zacharzewski

Zemsta frajerów, Revenge of the Nerds, 1984, reż. Jeff Kanew, wyst. Robert Carradine, Anthony Edwards, Curtis Armstrong, Julia Montgomery, Timothy Busfield

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Zemsta frajerów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.