Blue Mountain State: The Rise of Thadland

Na początku był serial komediowy. Blue Mountain State ciągnęło się przez trzy sezony i trafiło nawet na platformę Netfliksa, ale w Polsce wielkiej kariery nie zrobiło. Po części dlatego, że opowiadało o drużynie futbolu amerykańskiego z fikcyjnego amerykańskiego uniwersytetu i chłopakach, którzy myślą jednie o seksie, alkoholu, narkotykach i imprezach. Ot, taka Zemsta frajerów czy Świntuch, tyle że w XXI wieku.

W Blue Mountain State: The Rise of Thadland Alex (Darin Brooks) rozpoczyna ostatni rok studiów. Jako senior czuje się panem sytuacji, zamierza imprezować na całego… Nieoczekiwanie dziekan postanawia sprzedać Kozi Dom, czyli siedzibę jego bractwa. Szansą na ratunek wydaje się były członek drużyny Thad (Alan Ritchson), który podpisał profesjonalny kontrakt za obrzydliwie wielką sumę i ma nawet człowieka do wypisywania czeków. Sęk w tym, że Thad stawia warunek. Chce, by Alex urządził imprezę według jego autorskiego pomysłu z dzieciństwa… Taką z jednorożcami, narkotykami i dziewczynami w bikini.

Film jest mocno przerysowany. Thad jest skończonym idiotą o intelekcie dwunastolatka. Alex i jego kumple mają porąbane pomysły na rozkręcenie imprezy. Jednym z nich są balony z narkotycznymi oparami, po których wszystkim coraz bardziej odbija. Nie dziwi więc, że koza – maskotka drużyny – zostaje w pewnym momencie ugotowana i zjedzona, po ekranie raz po raz biegają golasy, zaś dla niektórych zabawa kończy się niewesoło.

Nie mam wątpliwości, że większości widzów Blue Mountain State: The Rise of Thadland nie przypadnie do gustu. To film dla fanów American Pie i komedii studenckich, tyle że dodatkowo polany olbrzymią ilością narkotyków. Gagów jest mnóstwo, nie zawsze są najwyższych lotów, ale jeden na kilka trafia. I dlatego bawiłem się nieźle. Choć mam kaca moralnego, bo czuję, że obejrzałem straszną głupotę.

Zobacz, jeśli:
– Bawią cię komedie studenckie (patrz Wieczny student)
– Uwielbiasz filmy o szalonych imprezach (patrz Firmowa gwiazdka)

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz seksistowskich żartów
– Nie przepadasz za narkotykami w komediach (patrz Boski chillout)

Michał Zacharzewski

Blue Mountain State: The Rise of Thadland, 2015, reż. Lev L. Spiro, wyst. Alan Ritchson, Page Kennedy, Darin Brooks, Frankie Shaw, Jimmy Tatro, Stephanie May, Kelly Kruger, Chris Romano

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.