Geograf przepił globus

Cudze dzieci to zło, a cudze dorastające dzieci – wręcz zło wcielone. Dlatego podziwiam ludzi, którzy podejmują się ról wychowawców i nauczycieli. Nie mają lekko. Przekonuje się o tym Wiktor, biolog, który z braku alternatyw decyduje się przyjąć pracę geografa w położonym gdzieś na skraju Uralu miasteczku Perm. Przeprowadza się wraz z rodziną do zwyczajnego bloku i na nowo próbuje ułożyć sobie życie. Szybko odkrywa, że uczniowie są niesforni i zupełnie go nie szanują, zaś inni nauczyciele nie mają ochoty na głębsze relacje.

Wiktor popada w depresję. Trzyma się tylko dzięki rodzinie, której stara się poświęcać wolny czas. Ale jego żona również nie potrafi odnaleźć się w nowym miejscu, daleko od bliskich, wśród których się wychowała. Wspomina nawet o rozwodzie. I wtedy pojawia się przyjaciel Wiktora. Zaczyna wyciągać go na suto zakrapiane spotkania, przedstawia koleżankom. Mężczyzna odzyskuje dawny humor, lekkość spojrzenia na świat. I postanawia zabrać dzieciaki na wycieczkę – spływ po rwącej rzece.

Łatwiej powiedzieć, czym film nie jest. Otóż z całą pewnością nie jest kolejną produkcją o wspaniałych nauczycielach, którym udaje się tchnąć nowego ducha w zblazowane serca nastolatków albo pomóc im w trudnych decyzjach życiowych. Geograf przepił globus to nie nowe Stowarzyszenie umarłych poetów. Ba, obraz różni się nawet od książki, na motywach której powstał. Tam obserwowaliśmy Rosję tuż po upadku komunizmu, czyli kapitalizm bez perspektyw, upadek wartości, niepewność co do przyszłości. Tu wydźwięk jest bardziej negatywny.

Wyprawa, na którą bohater zabierze swoich uczniów, pewnie odciśnie na nich jakieś piętno. Ale nie łudźmy się, niewiele zmieni. Rosja w głośnych rosyjskich filmach, takich chociażby jak Major, pozostaje krajem smutnym i ponurym. Wolność odzyskana po 1991 roku niewiele ludziom daje. A może tak naprawdę wcale jej nie ma? Kto nie załapał się na przemiany, utknął gdzieś w starym świecie. Jest pełen niemocy i może jedynie marzyć. Ot, podróżować palcem po mapie. Może to i lepiej, bo podróże są niebezpieczne.

Zobacz, jeśli:
– Jesteś geografem i wciąż masz globus
– Lubisz obrazy ze współczesnej Rosji

Odpuść sobie, jeśli:
– Szukasz kolejnego Stowarzyszenia umarłych poetów
– Masz depresję i szukasz czegoś wesołego
– Nie masz depresji i nie chcesz jej mieć

Michał Zacharzewski

Geograf przepił globus, Geograf globus propil, 2013, reż. Aleksandr Veledinsky, wyst. Konstantin Khabenskiy, Elena Lyadova, Aleksandr Robak, Eugenia Khirivskaya, Anna Ukolova

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.