Korpus weteranów

Film Korpus weteranów pochodzi z połowy pierwszej dekady XXI wieku. Jean-Claude Van Damme najlepsze lata miał już dawno za sobą. Kręcił filmy stosunkowo tanie, przeznaczone na rynek DVD. Nie schodził jednak poniżej określonego poziomu. Akceptował tylko te scenariusze, które zawierały odpowiednią ilość scen akcji, w tym strzelanin oraz bijatyk. Wiedział, że tego oczekują po nim jego fani. Cała reszta – fabuła, efekty specjalne, aktorstwo – miała już drugoplanowe znaczenie.

Tym razem Jean-Claude Van Damme (Mściciel, Kickboxer: Vengeance) wciela się w żołnierza nazwiskiem Sauvge, który służył w Iraku i wrócił do kraju z syndromem stresu pourazowego. Trafił więc do specjalnej placówki medycznej, która miała za zadanie przywrócić go społeczeństwu. Pewnego dnia zjawia się u niego dawny przyjaciel ze służby, który ma dla niego propozycję nie do odrzucenia. I tu zaczyna się scenariuszowy kabaret. Pewna piękna kobieta (Vivica A. Fox – Rekinado 2, Dzień niepodległości: Odrodzenie) szukasz ochroniarzy dla swojego brata, mistrza bokserskiego (Razaaq Adoti), któremu zagraża zły raper właśnie wypuszczony z więzienia.

Historia jest naciągana, chwilami wręcz zabawna, ale i twórcy nie ukrywają, że mają dystans do snutej opowieści. Udało im się stworzyć parę zabawnych dialogów i kilka dobrych scen akcji, a nawet zadbać o to, by bohaterowie w miarę upływu czasu się zmieniali. Sauvage zaczyna odnajdować się w społeczeństwie i uczyć życia za sobą, siostra boksera zmienia swój stosunek do ludzi jego pokroju, z kolei sam bokser – człowiek nieufny – uczy się inaczej myśleć o swoim bezpieczeństwie. Staje się bardziej otwarty. Oczywiście to wszystko tandetne schematy, ale cieszy, że w ogóle są. Steven Seagal by o takich rzeczach nie pomyślał, ograniczyłby się do jedzenia marchewki.

Na ogólną słabą ocenę filmu wpływają liczne dłużyzny oraz kilka kuriozalnych postaci, których listę otwiera wspomniany raper. To człowiek koszmarnie przerysowany, bez mrugnięcia okiem zabijający swoich ludzi, karmiący ich mięsem psy. Niemal codziennie próbuje dopaść boksera, oczywiście bez większych skutków. Gdzie jest policja? Dlaczego nikt z tym nic nie robi? Na te pytania nie dostajemy odpowiedzi. Podczas projekcji Korpusu weteranów trzeba po prostu wyłączyć mózg i cieszyć się akcją. Albo po prostu wyjść na spacer. Nic więcej nie da się zrobić.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz Van Damme’a
– Chcesz pośmiać się z raperów
– Tanie kino akcji to twój konik

Odpuść sobie, jeśli:
– Cenisz filmy z logiczną fabułą
– Albo chociażby z dobrymi aktorami

Michał Zacharzewski

Korpus weteranów, The Hard Cops, 2006, reż. Sheldon Lettich, wyst. Jean-Claude Van Damme, Vivica A. Fox, Razaaq Adoti, Peter Bryant, Viv Leacock, Ron Bottitta

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Korpus weteranów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s